Wielki sukces i jeszcze większy szok.

Wraca powoli do życia pani premierowa. Mało ostatnio było jej w mediach i dalej prawdę powiedziawszy w nich nie istnieje w sprawach ważnych dla kraju. Ma za to dużo do powiedzenia na tematy nieistotne, którymi konsekwentni odwraca uwagę od bylejakości swojego rządu. Niedawno stanęła w obronie Szoguna, nad zaufaniem do którego zmuszony był głosować parlament na wniosek równie zabawnej co rząd opozycji. W charakterystyczny dla siebie sposób wykorzystała swój moment na mównicy sejmowej do zbrukania swoich poprzedników, którzy już nie tylko zostawili kraj w ruinie ale rownież doprowadzili do zniszczenia polskiej armii, którą z taką pieczołowitością odbudowywał rzecznik Hetmana koronnego, tfu na psa urok, którą odbudowuje sam pan minister. Zgodnie z „zaskoczeniem” wszystkich obserwatorów wniosek upadł na pysk a przy okazji dostało się wnioskodawcą. Nie udało się zatem pozbyć pana Antoniego i kiedy wydawało się, że los wiszącego na włosku pana Witolda jest przesadzony, nadszedł długo oczekiwany sukces polskiej dyplomacji. Oto wybrano nasz kraj na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ. Duma rozpiera szefową rządu bo wybór był jednogłośny, jak twierdzi premierowa, chociaż dwóch delegatów wstrzymało się od głosu. Ale niech tam będzie, wielki sukces 190 do 0. Jeśli jednak ktoś zadał sobie trud i sprawdził zasady wybierania niestałego członka to okaże się, że jedno miejsce w tej radzie jest gwarantowane krajowi ze wschodniej Europy. Kontrkandydat Polski jakim była Bułgaria wycofał się z ubiegania o fotel w radzie, została zatem tylko Polska. I co mieli zrobić delegaci, głosować na San Escobar? Ja rozumiem, że pani Beata pragnie zapomnieć jak najszybciej o sławetnym laniu przy wyborze przewodniczącego KE, żeby zatem nie pomniejszać oszołamiającego sukcesu ministra od zagranicy zapomniała dodać, że nie było innych kandydatów. Nie omieszkała jednocześnie w swojej wypowiedzi wbić szpilkę opozycji, która nie ma respektu dla osiągnięć odkrywcy nowych państw. Przy okazji piania z zachwytu nad osiągnięciami naszej wspaniałej dyplomacji, odniosła się do doniesień związanych z ciałami katastrofy smoleńskiej. To jedyny temat dotyczący tej tragedii, którym wciąż starają się grać na emocjach swoich wyborców. Szok w jakim znalazła się szefowa rządu był oczywiście do przewidzenia, jak również można się było spodziewać nieprzychylnych komentarzy na temat „państwa i rządu, które zawiodły w tamtym czasie”. Nie chce się więcej wypowiadać na temat katastrofy w Smoleńsku, osobiście zniesmacza mnie fakt grzebania w grobach pod pozorem wyjaśnienia jakichś nieprawidłowości związanych z identyfikacją ciał. Mnie też szokuje, tyle że nie to co panią Beatę, tylko to ciągłe pastwienie się nad duszami tych co odeszli. Każdego niemal roku mamy do czynienia z jakąś katastrofą lotniczą. Taki wypadek to nie kraksa samochodowa. Siła z jaka samolot uderza o ziemie i na niej się rozpada nie może pozostać bez wpływu na stan ciał jej ofiar. Szczątki ludzkie zapewne w każdej z takich tragedii są mocno wymieszane i gdyby ktoś chciał dzisiaj z taką dokładnością sprawdzać wszystkie groby to jestem pewien, że w każdym z nich można by znaleźć DNA, jeśli nie paru, to przynajmniej jednej obcej osoby pochowanej razem z tym, którego nazwisko widnieje na grobie. Nie chodzi mi o usprawiedliwianie kogokolwiek ale o zdrowy rozsądek. Niestety nie można na niego liczyć u tych, którzy mienią się poszukiwaczami prawdy z premierową na czele.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

Wynurzenia trzeźwiejącej narkomanki z dwubiegunówką

Co zostało na alei róż...

Jestem swoją myślą, rzuconą w świat, pomiędzy codziennymi tysiącami innych twarzy... Niełatwe wyznania

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

Wymiar Zdrowia

Dietoterapia online, konsultacje z dietetykiem przez internet. Indywidualne plany żywieniowe oraz gotowe jadłospis online.

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

Księga Myśli

Cytaty, cytaty w formie graficznej, myśli, sentencje, aforyzmy, książki, ciekawostki. Daj się zainspirować.

skowron pisze

mała cząstka mnie / little part of me

. . .

love each other like you are the lyric and they are the music

Banter Republic

It's just banter

Yelling Rosan Blogi

is award free one

%d blogerów lubi to: