Jak uratować festiwal.

Fala rezygnacji artystów z występów na KFPP w Opolu postawiła całe przedsięwzięcie pod znakiem zapytania. Prezydent miasta wstrzymał budowę sceny zarzekając się, że na żaden kicz się nie zgodzi. Wszyscy się głowią jak uratować doroczne święto polskiej piosenki ale pomysłów jakoś brakuje. Najważniejszym zdaje się być pytanie jak zadbać o wysoki poziom festiwalu skoro uznani artyści nie chcą z nim mieć nic wspólnego. Otóż wpadłem na pomysł co należy zrobić jak wyjść obronną ręką z tej patowej sytuacji i jednocześnie wznieść się na wyżyny artystyczno-patriotyczne. Proponuje zatem aby przeprowadzić w jego miejsce nadzwyczajne posiedzenie przewodniej siły narodu czyli partii prezesa, na którym zaprezentować by można niewątpliwe sukcesy dobrej zmiany. W obrady można byłoby wkomponować parę patriotycznych utworów tak aby festiwal mógł pozostać konkursem piosenkarskim. Ponieważ czasu pozostaje coraz mniej, pozwoliłem sobie przygotować pare idei, które zdecydowanie powinny zainteresować wypełnioną po brzegi sale amfiteatru. Festiwal koniecznie powinna otworzyć uroczysta msza koncelebrowana przez ojca dyrektora, który byłby rownież odpowiedzialny za wybór pieśni tak aby idea festiwalu była żywa. Zaraz po tym wstępie minister od obronności wyśpiewać powinien apel smoleński. Już w tym momencie przewiduje olbrzymie patriotyczne podniecenie wsród publiczności. Po tym uroczystym wstępie czas na występ pierwszego obywatela, który w swoim przemówieniu otwierającym konkurs mógłby się odnieść do wagi konstytucji w społeczeństwie demokratycznym. Wszyscy wiemy jak bardzo leży mu to na sercu. W tym dniu obowiązki konferansjerskie spadły by oczywiście na panią premier, która ma talent do opowiadania anegdot co powinno wprowadzić element rozrywkowy. Krótki skecz w jej wykonaniu zatytułowany „Jak przekuć klęske w zwycięstwo czyli od 1:27 do 27:1” powinien być godnym rozważenia. O zakulisowych działaniach antypolskich w tym dniu mogliby słowo rzec specjalista od zachowań stadnych profesor Legutko i największy zwycięzca owej komedii pan Wolski. Na zakończenie pierwszego dnia recital chłopca radarowca i atmosfera balangi niemal pewna. Jak wypełnić pozostałe dni? Nie sądzę aby nam zabrakło tematów, należałoby je tylko posegregować tematycznie wplatając w nie umiejętnie elementy rozrywkowo-satyryczne. Każdego dnia postuluje jednak jego rozpoczęcie od mszy i apelu smoleńskiego tak aby nie zapomnieć ducha patriotycznego. W kolejnych dniach widziałbym wspólny występ prezydenta i hetmana na temat stanu armii zaciężnej. Obeszłoby się wreszcie bez listów z kancelarii do ministerstwa i może nawet doszło do jakiegoś wspólnego stanowiska. Można by rownież zorganizować jakieś przesłuchanko przewodniczącego z unii, niech się tłumaczy przed kamerami i społeczeństwem. Minister od środowiska mógłby powiedzieć pare słów na temat zagrożenia lasów przez korniki bo ludzie wciąż go podejrzewają o jakieś bezeceństwa i prywatę. Pierwszy rolnik mógłby nam pokazać film pod znamiennym tytulem „Czyż nie dobija się koni”, który pokazałby dobrą zmianę w stadninach. Minister od zagranicy mógłby wreszcie przedstawić mapę świata, na której ewidentnie widoczny byłby San Escobar, który łatwo pomylić z San Cristobal co mnie się parokrotnie udało. Tą cześć programu powinno właśnie ono sfinansować dla celów turystyczno-reklamowych. Sądzę, że wskazane byłoby jawne posiedzenie komisji smoleńskiej aby naród był na bieżąco z postępami śledztwa. Syn ziemi opolskiej powinien mieć możliwość przeprowadzenia posiedzenia swojej komisji do spraw reprywatyzacji co dałoby poczucie ważności mieszkańcom Opolszczyzny. To tylko pare pomysłów sam scenariusz powinien opracować jednak prezes, w którego kompetencje nikt nie powinien się mieszać. Do prowadzenia kolejnych dni pozwolę sobie jednak zaproponować posłankę Krystynę na przemian z paniami Beatami z kancelarii pani premier. Z ich poczuciem humoru zabawa jest gwarantowana. Z panami mam trochę problemu z uwagi na wyrównany i bardzo wysoki poziom inteligencji. Z racji jednak pełnionych funkcji prowadzenie należy się obu marszałkom sejmu i senatu to powinno zdecydowanie podnieść wagę przedsięwzięcia. Zakończenie festiwalu to powinien być dzień prezesa. Zamiast jednak jego słownego przemówienia proponuje aby chór złożony z posłów i senatorów przewodniej siły odśpiewał je na głosy. W tym czasie na wielkim ekranie nad sceną powinien zostać wyświetlony film o życiu i twórczości króla nad królami, którego narratorem powinien być z racji wieku i powagi oraz tonu głosu pan Ryszard. Nad przekazem telewizyjnym czuwałby oczywiście pan Jacek i aby wyeliminować konkurencje proponuje zagłuszanie wszystkich stacji radiowych i telewizyjnych. Mam wrażenie, ze otrzymalibyśmy wreszcie rozrywkę na najwyższym poziome. Jeśli jeszcze pomógłby w tym prześmiewca komuny i specjalista od „aby Polska była Polską” pan Jan – no po prostu słów brakuje, rozrywka palce lizać. 

Omal nie zapomniałem. Nad bezpieczeństwem całości przed nienawistnym elementami naszego społeczeństwa czuwać by mogła policja z okolicznego Wrocławia. Paralizatory w ich rękach powinny odstraszyć jakieś czarne protesty czy tym podobne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

%d blogerów lubi to: