O prezydentach i sportowcu

Zanim zwykle wylezę z najcieplejszego miejsca o poranku, czyli łóżka, wcześniej koniecznie rzut oka na rocka czyli chwila z moim iPadem i przegląd tego co się stało gdy spałem. Dawno temu trzeba by było walić do kiosku po gazetę, potem pojawiły się komputery z internetem tyle, że z taką wieżą w łóżku to byłoby trochę niewygodnie, dzisiaj mamy takie nośniki informacji, z którymi na dobrą sprawę można nawet spać. Tak bardzo jeszcze mi nie odbiło ale iPada ma pod ręką. Zatem z rana sprawdzam co jest grane na świecie. Nie inaczej było oczywiście dzisiaj. Dostarczanie informacji scedowałem  na Onet. Chociaż wcale nie uważam go za najlepszy to tak już mam z przyzwyczajenia. W dzisiejszych doniesieniach dominują prezydenci. Ten zza wielkiej wody wciąż ma wrażenie, że jego funkcja jest podobna do prowadzenia programu „Apprentice”, w którym zasłynął swoim „you are fired” czyli „jesteś zwolniony” albo jakby to powiedzieli starzy Rosjanie „won”. Zwolnił zatem szefa FBI bo ten grzebał tam gdzie nie powinien. Osobiście też bym gada zwolnił bo to ten sam człowiek, który mówił o polskich obozach koncentracyjnych niewiedząc w tym niczego złego. Zwalniając takiego gościa trzeba się jednak upewnić, że nie ma on na nas jakiegoś haka. W Stanach szef FBI to nie jakiś Rzeplinski, który może sobie ujadać do woli a władza ma go i tak w poważaniu. No i miał on coś na sprawującego władze Donalda, jakieś tam notatki ze spotkania z nim, podczas którego prezydent miał mu dać coś tam do zrozumienia. Tak czy inaczej nagle owe zapiski wypłynęły do prasy i znając amerykańskie realia będą konsumować uwagę wszystkich komentatorów. Sprawozdawca Onetu myśli, że może dojść nawet do procesu odwołania prezydenta. Nie wyciągał bym tak daleko idących wniosków bo na razie kongres jest w rękach republikanów i nie bardzo widzę aby poszli na takie widowisko. Napewno jednak takie doniesienia musza zmiękczyć sztywny kark Trumpa. Stan amerykańskiej polityki doskonale oddaje serial „House of Cards”, który pokazuje bardzo realistycznie jak wypracowuje się „kompromisy”. Powiązanie biznesu z polityką i wpływy lobbystów na kształt ustaw i prawa to właśnie pomysł zza wielkiego stawu. W ich kieszeniach siedzą przez nich finansowani w czasie wyborów kongresmeni i senatorowie. Trump będzie się musiał nauczyć, że aby dostać to czego chce trzeba iść na pozorne ustępstwa z tymi, którzy mogą mu zaszkodzić. To właśnie tak rządzi w serialu prezydent Underwood, który najpierw wyciąga rękę do swoich przeciwników by po osiągnięciu celu stracić ich w otchłań niebytu. Aktualny prezydent USA ma wszystkie te cechy i nie sądzę aby zamachał się chociaż minutę czy warto sprzedać dusze diabłu jeśli to mu da czego chce. Nie widzę zatem na razie możliwości wszczęcia procesu jego odwołania. Tyle, że na polityce słabo się znam w niej bowiem wszystko jest możliwe.

W przeciwieństwie do amerykańca nasz prezydent cieszy się niesłabnącym zaufaniem. To dla mnie też niespodzianka ale to tylko świadczy o nijakości naszej klasy politycznej. Jarosław Gowin mam wrażenie przespał wszystkie miesiące od wprowadzenia dobrej zmiany. Jedna z jej zasad jest to, że prezydent nie wetuje pisowskich ustaw i pomysłów. Na jakiej podstawie minister od szkolnictwa wyższego sądził, że będzie inaczej w przypadku ustawy apteki dla aptekarzy doprowadza mnie do bólu głowy.  Szanowny panie ministrze prędzej pan kopniesz w kalendarz niż usłyszysz takie weto, zwłaszcza że głowa państwa cieszy się większym zaufaniem niż pan. Koniec, kropka. Pierwszy obywatel naszego kraju wpadł rownież na pomysł referendum w sprawie poprawek do konstytucji. On sam chodzi po krawędzi łamania obowiązującej aktualnie konstytucji zatem możemy się domyślać skąd się wziął ten jego pomysł. Nie tylko on ją łamie ale jeszcze pare innych wpływowych polityków co może doprowadzić do np Trybunału Stanu po utracie władzy. Nowa konstytucja zapewne do tego nie dopuści. Poparła jego inicjatywę partia rządząca bo tak na dobrą sprawę to jej szefowie od dawna o tym już mówili. Nie śmiali jednak wyjsć z taką inicjatywą biorąc pod uwagę stopień zaufania do prezesa, który juz wkrótce może być nawet jednocyfrowy.  Co innego obywatel z poparciem 53%, jego inicjatywę należy a nawet trzeba poprzeć. Nie mam watpliwości, że będą przeć do tych poprawek oczywiście nie dla dobra kraju ale dla własnego bezpieczeństwa. Pozostaje mi tylko mieć nadzieje, że naród to referendum oleje czyniąc go nieważnym. 
Na koniec słowo o sporcie. Gdzie bym nie spojrzał nie może ta rubryka istnieć bez doniesień co się stało w życiu Roberta Lewandowskiego. Oszczędź mnie najlepszy piłkarzu w historii Niemiec i Polski, bardzo proszę. Mam wiele szacunku do osiągnięć pana Roberta i zero do jego parcia na szkło. Ja rozumiem, że rodzina królewska nie ma zbyt wielkiego wyjścia i musi udostępnić swój przychówek głodnym reporterom ale tak nie musi a nawet nie powinno być w przypadku naszego piłkarza. Ile zarobią Lewandowscy na narodzinach córki –  obrzydliwość. Można być sławnym, bogatym i jednocześnie skromnym broniąc swojego prywatnego życia. Zda to się być obce panu Robertowi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

%d blogerów lubi to: