Latania i lądowania

Och jak bardzo czas mi się dłuży

W czasie każdej lotniczej podróży
I choć bez specjalnego przejęcia
To zawsze szukam dla siebie zajęcia
Aby w trakcie całego lotu
Nie mieć uczucia psa przywiązanego do płotu,
Który tak leżąc przy nim bardzo się nudzi
I nic nie robiąc, obserwuje ludzi
Dobrym zda się to być pomysłem
Poobserwuję trochę, być może przysnę
Zacząłem zatem od mego prawego boku
Tam jakiś frajer męczy sudoku 
I widać, że sobie nie radzi i się denerwuje
Najpierw coś wpisze, zaś wymazuje
A co się dzieje po lewej stronie?
Tutaj kobitka na swoim smartfonie
Album z fotkami ogląda w zadumie
To się uśmiecha, to stara zrozumieć
Skąd się to zdjęcie u niej znalazło?
Tymczasem przede mną dwóch takich wylazło
Jeden w pośpiechu rwie wprost do latryny
Drugi niby czekając na powrót pierwszego, ogląda dziewczyny
Zerkam na to wszystko patrząc ciekawie
Lecz sam już nie wiem, śnię czy to się dzieje na jawie
Bo coraz cięższe moje powieki się stają
I co widziałem już przysłaniają
I pewnie zaśnięcia byłem już bardzo blisko
Gdy usłyszałem, że się zbliżamy do miejsca gdzie jest lotnisko
Na którym już wkrótce wylądujemy
Za wspólny lot serdecznie więc dziękujemy
Szczerze mówiąc nic mnie tak nie złości 
Jak brak dla drugiego człowieka litości
Kiedy mnie właśnie spanie ogarnąć miało
Żeby mi na złość zrobić im się lądować zachciało. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s