Aż się boje myśleć co będzie jutro

Co się dzieje z arbitrami sędziującymi mecze drużyn hiszpańskich na ich terenie? Nie mam pojęcia. Fakt pozostaje faktem, że po raz kolejny sędzia miał wpływ na awans drużyny z La Liga. Piłkarze Barcelony na poprzedniej rundzie powinni zakończyć swój udział w lidze mistrzów. Niemiecki arbiter zrobił wszystko co było w jego mocy aby do tego nie dopuścić. Nie wiem czy to była presja z trybun czy może presja z UEFA, które zapewne zarabia więcej na transmitowaniu meczów Barcy niż na PSG, definitywnie jednak prowadzący to spotkanie nie wytrzymał ani jednego ani drugiego i sprezentował Katalończykom awans. Śmiało można zaliczyć go w poczet klubu pana Paduranu, którego pamięta każdy polski kibic. Sędziujący dzisiejszy mecz arbiter z Węgier to uznana marka. To co jednak pokazał w dzisiejszym meczu zupełnie go dyskwalifikuje. Czasami jedna decyzja może mieć kapitalne znaczenie na przebieg meczu jednak aż trzy kardynalne błędy to na tym poziomie zdecydowanie zbyt wiele. Ja rozumiem, że pomyłki sędziego wkalkulowane są w rozgrywki piłkarskie. Pomyli się raz dla tej drużyny drugi raz dla innej i w sumie wszystko się balansuje. Jeśli jednak myli się tylko w jednym kierunku to praktycznie walka na boisku przestaje mieć sens. Nie chce posądzać arbitra spotkania pomiędzy Bayernem a Realem o stronniczość, nie da się jednak ukryć, że wypatrzył wynik dzisiejszego spotkania nawet jeśli to zrobił nieświadomie. Do osiemdziesiątej minuty meczu panował na przebiegiem gry. Chociaż nikt nie robi z tego momentu wielkich kontrowersji jednak dla mnie decyzja o nieukaraniu Casemiro za faul bez piłki na Robbenie drugą żółtą kartką to kluczowy moment tego meczu. Sprawozdawcy południowoamerykańscy, którzy zdecydowanie kibicowali Realowi rownież uważali, że to był brzydki faul i nawet gdyby Casemiro nie miał wcześniej żółtej kartki to ten faul był z pogranicza czerwonego kartonika. Wyrzucenie Vidala za wyimaginowany faul tylko powoduje, że brak jakiejkolwiek reakcji arbitra w poprzedniej sytuacji mógł być tylko wynikiem presji publiczności. Nie będę pisał o bramce wielkiej gwiazdy, niskich lotów, Realu śmiesznego Ronaldo, którą zdobył z ewidentnego spalonego, a która zmusiła Bayern do odkrycia się  i w konsekwencji do straty dwóch kolejnych goli. Trzy kardynalne błędy, wszystkie w jedną stronę na tym poziomie to kompromitacja. Nie jestem specjalnym kibicem Bayernu i nie mam zamiaru szczególnie rozpaczać z powodu ich wyeliminowania. Drażnią jednak sytuacje gdy wynik meczu został w jakiś sposób wypatrzony. Podoba mi się to co wymyślono w futbolu amerykańskim. Trener ma prawo w trakcie meczu dwukrotnie nie zgodzić z decyzją sędziego. W takiej sytuacji arbiter ma obowiązek obejrzeć akcje w zwolnionym tempie i albo utrzymać swoją decyzje albo ją zmienić. Rozumiem zastrzeżenia przeciwników tego typu rozwiązań broniących płynności gry. Mało mnie jednak ta płynność obchodzi jeśli na wynik mają wpływ decyzje arbitra. Po dzisiejszym dniu mamy w półfinale dwie drużyny z Madrytu. Jeśli jutro kolejny sędzia przepchnie Barcelonę to na dobrą sprawę proponuje z La Ligi zrobić Ligę Mistrzów i niech wszystkie mecze odbywają się na wszelki wypadek na ich terenie. Rozgrywki te od dawno wzbudzają we mnie niesmak ale widać jest na nie zapotrzebowanie i ludzie to oglądają. Dotąd dopóki centrala robi na tym szmal a bogaci się bogacą wystawiając jęzor maluczkim, tak długo nie zobaczymy żadnych zmian. Czy Barcelona odrobi jutro straty z Turynu? Oby tylko do tego nie doprowadził kolejny „kalosz”. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

Lance Sheridan

Internationally Published Poet

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Co zostało na alei róż...

Jestem swoją myślą, rzuconą w świat, pomiędzy tysiącami innych twarzy. Wyznania depresjonistki z syndromem DDA

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

Wymiar Zdrowia

Dietoterapia online, konsultacje z dietetykiem przez internet. Indywidualne plany żywieniowe oraz gotowe jadłospis online.

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

%d blogerów lubi to: