Lenin na prowadzeniu

Za niespełna dwa tygodnie poznamy nowego prezydenta Ekwadoru. Na placu boju pozostało po pierwszej rundzie dwóch kandydatów. Lenin Moreno nie przypadkowo nosi imię wodza rewolucji październikowej. Jego rodzice nadali mu to imię na znak swojego uznania dla pierwszego przywódcy kraju rad. Nie wiem na ile znali prawdziwą stronę bolszewizmu, zapewne jednak marzyły im się utopijne zasady komunizmu. Ich syn to kandydat, którego popierają najbiedniejsze warstwy społeczne i te, które są o włos wyżej w tej hierarchii. Wstępne badania opinii publicznej po pierwszej rundzie dawały przewagę jego konkurentowi, Guillermo Lasso, którego poparli niemal wszyscy kandydaci, którzy odpadli w rozpoczynającym wybory głosowaniu. Wydawało się zatem, biorąc pod uwagę niewielkie różnice, że to właśnie on zastapił ustępującego prezydenta Rafaela Correę. Powiązania Lasso z bankami nie wpłynęły korzystnie na sposób jego odbierania. Nieoczekiwanie zatem na niespełna dwa tygodnie przed głosowaniem w sondażach prowadzi Moreno, którego przewaga jest już ponad dziesięć punktów procentowych. Ekwador to wciąż państwo na dorobku z dużą przewagą klasy żyjącej z dnia na dzień. Rafael Correa zrobił wiele aby tym ludziom pomóc ale robił to kosztem ludzi lepiej usytuowanych, opodatkowując ich jak się tylko da. To spotyka się z coraz większym ich sprzeciwem pozostawiając sprawę wyboru następnego prezydenta ciagle otwartą. Wielu z moich znajomych, którzy w poprzednich wyborach poparli Correę dzisiaj odwracają się od jego partii niezgadzając się z wieloma pomysłami ustępującego prezydenta. dlatego właśnie mam wrażenie, że w ostatnich dniach wiele jeszcze może się zmienić.  Nieszczęściem jednak jest to, że grupy popierające swoich kandydatów nie potrafią ze sobą rozmawiać i są w stosunku do siebie bardzo agresywne. Nie wróży to nic dobrego na przyszłość. Głównym tematem poza gospodarczo-ekonomicznymi jest korupcja, która jest największa plagą na szczeblach rządowych. Nikt nawet nie stara się tego faktu ukryć a Lenin Moreno wręcz miał powiedzieć, że oczywiście jego partia kradnie tylko, źe nie aż tyle ile ukradła partia jego przeciwnika kiedy ona sprawowała władze. Ot taka miejscowa „uczciwość”. Nie znam dokładnie programów obu kandydatów, nie mam jednak watpliwości, że w krajach o tak silnej przewadze ludzi reprezentujących niższe warstwy społeczne, cieżko będzie wygrać komuś kto jest kojarzony ze środowiskiem bankowym, które chyba już na całym świecie uważane jest za najbardziej chciwe. Tak czy inaczej nadchodzi nowe bo nawet Moreno chce zrezygnować z niektórych podatków narzuconych przez Correę. Finał rozgrywki odbędzie się drugiego kwietnia a pare dni potem poznamy zwycięzcę. Oby tylko nie było takich podziałów jakie mamy w Polsce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s