Krychowiak miał szczęście

Niesamowite widowisko stworzyli piłkarze Barcelony i Paris St. Germain. Może nie było to wielkie piłkarskie widowisko jednak pod znakiem dramaturgii trzeba je uznać za coś co rzadko się zdarza na piłkarskich boiskach. Barcelona nie miała prawa awansować do następnej rundy. Wysoka porażka w Paryżu i bramka strzelona przez Cavaniego zdawały się przesądzać o awansie. Barcelona też jakby się pogodziła ze swoim losem bo po bramce paryżan zdecydowanie spuściła z tonu. Do 87 minuty mecz zdawał się rozstrzygnięty jeśli chodzi o awans. W tej właśnie minucie Neymar kapitalnym strzałem z rzutu wolnego podwyższył wynik spotkania. Barcelona jednak ciagle musiała strzelić dwa gole a koniec meczu zbliżał się wielkimi krokami. Zasadniczo mecz powinien skończyć się znacznie wcześniej bo Cavani i Di Maria będąc sam na sam z bramkarzem Barcelony nie potrafili wykorzystać tego faktu. To zapewne będzie się śniło obu gwiazdom po nocach. Bramka Neymara z wolnego rozbudziła hiszpańskich graczy i jeszcze raz spróbowali zaatakować. Poprzednio ukarany żółtą kartką Luis Suarez za wymuszanie faulu w polu karnym jeszcze raz postawił wszystko na jedną kartę i padł jak trafiony kulą z karabinową ponownie udając faul. Komentatorzy telewizyjni jednoznacznie stwierdzili, że żadnego faulu w tym momencie nie było. Tym razem jednak niemiecki arbiter dał się nabrać wskazując na wapno. Skorzystał Neymar i zrobiło się 5:1. Paryżanie ciagle jednak mieli awans bo strzelona bramka na wyjezdzie im go dawała. Nerwy zaczęły być jednak coraz bardziej widoczne i stało się to co mogłoby się wydawać niemożliwe. Ostatnia akcja meczu, rzut wolny dla Barcelony. Bramkarz hiszpańskiego zespołu też włącza się w akcje ofensywną. Ostatnia, piąta już, minuta doliczonego czasu. Dośrodkowanie, obrońcy zaspali i jest następna bramka dla Barcelony. Awans wydarty rzutem na taśmę, bardzo szczęśliwy bo karny w końcówce był wymuszony. On jednak byłby bez znaczenia gdyby wcześniej gracze z Paryża wykorzystali chociaż jedną z dwóch doskonałych sytuacji na strzelenie bramki. Jeśli jednak nie wykorzystuje się swoich szans to cena czasami bywa wielka, co się sprawdziło w przypadku tego meczu. Jestem bardzo zawiedziony bo widziałem już ćwierćfinały bez gwiazd z Barcelony, za którymi nie przepadam. Mam po prostu  serdecznie dość tych samych drużyn każdego roku na tym etapie rozgrywek. Jedynym pozytywnym wydarzeniem tego meczu był fakt, że nasz defensywny pomocnik przesiedział go na ławce rezerwowych. Dlaczego niby pozytywny? Ano przynajmniej jutrzejsza prasa nie zwali wszystkiego na Krychowiaka i może uda mu się wreszcie załapać do pierwszego składu. Może… 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s