Skąd ja to znam? Wybory w Ekwadorze

Podobnie jak w na całym świecie tak i w Ekwadorze polityka zaczyna odbijać swoje piętno na stosunkach międzyludzkich. Chociaż nas to aż tak bardzo nie dotyczy bo specjalnie nie znamy ani kandydatów, ani ich programów to jednak nasi sąsiedzi są zbulwersowani przebiegiem całej kampanii. W pierwszej turze kandydatów było ośmiu i jeśli zwycięzca uzyskałby czterdziestoprocentowe poparcie wyborców to zostałby nowym prezydentem. Niestety najbliższy do zwycięstwa Lenin Moreno uzyskał nieco ponad trzydzieści dziewięć procent co powoduje, że odbędzie się druga runda, w której wezmą juz udział tylko kandydaci z pierwszego i drugiego miejsca. Moreno to rzecznik ludu z poparciem ustępującego prezydenta, jego przeciwnikiem będzie Guillermo Lasso były bankier i przedstawiciel konserwatystów. Pięciu z sześciu przegranych kandydatów już poparło Lasso w związku z czym zwycięstwo Moreno w kwietniowej drugiej turze wcale nie jest pewne. Niewątpliwie tak jak na całym świecie tak i w Ekwadorze ludzie żyjący z dnia na dzień stanowią większość społeczeństwa i do nich dociera prawda o niesprawiedliwości głoszona przez Moreno. Z drugiej jednak strony naród zdaje się być zmęczony ośmioma latami rządów Rafaela Correi co może dać sukces Lasso. Nie to jednak jest aż tak istotne. Nasi sąsiedzi są przede wszystkim zaskoczeni brutalnością kampanii jak i faktem, że zwolennicy jednego czy drugiego obozu nie tolerują się nawzajem używając wobec siebie sformułowań z pogranicza wulgarności a często nawet dochodzi do przepychanek ulicznych. Podobno tak nigdy nie było i jest to dla nich niezbyt przyjemna nowość. Zgodnie z ich opiniami polityka już podzieliła ludzi a nawet znajomych i członków rodziny. Skąd my to znamy? Ekwador stał się zatem kolejną ofiarą zbrutalizowanej walki o władze i wpływy. Ludzie już dawno wszędzie pogubili się w tym co dobre a co złe. Cieszy nas to, że my możemy stać z boku i nie ma ta sytuacja wpływu na nasze życie tutaj. Martwi niewątpliwie, że ludzie pozwalają grać na swoich emocjach, martwi rownież fakt braku tolerancji, który jeszcze w poprzednich wyborach nie był aż tak bardzo wyrazisty. Chyba nie ma już ucieczki przed politycznym śmietnikiem i jedyne co nam pozostało to go ignorować. Na wynik wyborów z niecierpliwoscią czeka twórca WikiLeaks, Julian Assange, który w przypadku zwycięstwa konserwatysty Lasso zostanie poproszony o opuszczenie ambasady ekwadorskiej w Londynie, w której ukrywa się od wielu lat. Obawiam się, że nie jest zachwycony tą perspektywa. Druga tura odbędzie się drugiego kwietnia i jak mówią nasi znajomi ludzie kierują się bardziej mniejszym złem niż wiarą w program wyborczy czyli raz jeszcze skąd my to znamy?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

Lance Sheridan

Internationally Published Poet

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Co zostało na alei róż...

Jestem swoją myślą, rzuconą w świat, pomiędzy tysiącami innych twarzy. Wyznania depresjonistki z syndromem DDA

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

Wymiar Zdrowia

Dietoterapia online, konsultacje z dietetykiem przez internet. Indywidualne plany żywieniowe oraz gotowe jadłospis online.

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

%d blogerów lubi to: