Orły minionego systemu

Mój sąsiad z prawej strony to wielki kibic piłki nożnej. Rzadko rozmawialiśmy na ten temat toteż nie wiedziałem jak wielkim jest miłośnikiem tego sportu. Ostatnie mecze z cyklu Ligi Mistrzów dały nam możliwość wymienienia paru słów na ten temat. I tak od słowa do słowa dowiedziałem się, że bardzo lubi tą dyscyplinę sportu. Mało tego odkąd pamięta oglądał mistrzostwa świata i doskonale pamięta te z Niemiec z 1974 roku. Nasza narodowa reprezentacja zajęła na tych mistrzostwach trzecie miejsce i prawdziwy kibic krajowy nie ma problemów z nazwiskami naszych zawodników z tych pamiętnych rozgrywek. Nie spodziewałem się jednak, że i mój sąsiad będzie pamiętał naszych piłkarzy. Chociaż przeinaczał trochę nazwiska i oczywiście nie wszystkich piłkarzy sobie kojarzył to jednak jego wiedza na temat naszej drużyny bardzo mnie zaskoczyła. Spytał mnie najpierw czy ja pamietam wszystkie nazwiska a gdy potwierdziłem poprosił o ich wymienienie. Pomyślałem sobie, że to dobry moment, nie tylko na sprawdzenie jego wiedzy ale rownież, na próbę wprowadzenia go w błąd. Rzeczywiście poznawał wszystkie nazwiska z naszej drużyny. Kiedy jednak powiedziałem mu, że stopera grał Duda, na chwile zmarszczył czoło i popadł w zadumę. „No conozco” co znaczy nie pamietam, rzekł do mnie po chwili. Ponieważ nie zamierzałem skończyć swojej zabawy, odpowiedziałem mu, że gościu nie grał we wszystkich meczach i wchodził z ławki rezerwowych. Ucieszyło to go nawet bardzo bo koniecznie chciał mi udowodnić, że pamięta naszych zawodników. Z obrony przeszliśmy do pomocy i tu jednym z „zawodników”, którego wkomponowałem w skład był sam mój rządowy ulubieniec pan Antoni z MON-u. Patrzyłem na twarz mojego rozmówcy jednocześnie gryząc się w język z całej siły. Coś tam poszukiwał w swojej pamięci męcząc się okrutnie by po chwili poddać się tym samym stwierdzeniem co wyżej „no conozco”. Z trudem panującym nad śmiechem potwierdziłem, że to tez rezerwowy gracz i w związku z tym nie powinien się przejmować faktem nie rozpoznania jego nazwiska. Bez problemów rozpoznał Late i Gadoche ale gdy środkowego napastnika przedstawiłem jako Kaczyński jego twarz znowu skrzywiła się w zadumie i rezygnacji, która tak mnie w tym momencie rozśmieszyła, że już dłużej nie mogłem udawać. Spojrzał na mnie trochę zdumiony a gdy mu opowiedziałem o swoim podstępie i kim są ludzie, których on nie mógł rozpoznać, sam zaczął się śmiać. Na koniec pogratulowałem mu jego wiedzy i zapewniałem go, że nieznajomość owych trzech nazwisk nie przynosi mu żadnej ujmy. Mało kto bowiem w piłkarskim świecie zna tych panów w przeciwieństwie do naszych orłów z minionego systemu. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s