Wołyńskie reminiscencje

W trakcie pobytu w Polsce miałem okazje obejrzeć „Wołyń”. Długo przymierzałem się do skreślenia paru słów na jego temat bo prawdę mówiąc nie wiedziałem od czego zacząć. Tematyka filmu jest mi znana z opowiadań mojej teściowej, która wiele z tego co pokazano na filmie widziała i przeżyła. Chociaż mało na ten temat mówiła to wiedzieliśmy, że trauma jaką przeżyła nie da się z niczym porównać. Wiedziałem zatem czego oczekiwać wybierając się do kina. Obraz ma niewątpliwie jednak większą moc niż jakakolwiek opowieść. To co zobaczyłem przekroczyło moje oczekiwania. Mord sam w sobie jest rzeczą podłą jeżeli jednak dodamy do niego okrucieństwo z jakim był zadawany to to już nie mieściło i nie mieści się w moich kategoriach pojamowania człowieczeństwa. Film bez żadnych retuszów pokazał do czego prowadzi skrajny nacjonalizm poparty religią i urojoną krzywdą. Ludzie przestali być ludźmi a zamieniali się w głodne krwi bestie zabijając i pastwiąc się nad swoimi ofiarami z dziką przyjemnością. Nie chce i nie będę streszczał filmu bo uważam, że jest niemal obowiązkiem każdego obejrzenie tego obrazu. Sam przed filmem nie zdawałem sobie sprawy z rozmiarów tej tragedii dopiero jego obejrzenie i komentarze ludzi, którzy to przeżyli uświadomiły mi jak wielu jest jeszcze wsród nas rodaków, którzy w taki czy inny sposób zostali dotknięci tym nieszczęściem. Moja teściowa została wywieziona na Syberie dzięki czemu pewnie przeżyła. Kiedy jednak temat wołyński pojawił się w ostatnich latach w naszym życiu publicznym, niezmiennym mottem jej wypowiedzi było stwierdzenie, że w całym swoim życiu nie doznała tyle zła od Rosjan na Syberii ile doświadczyła od nacjonalistów ukraińskich we własnym domu. I nie piszę tego w obronie Putina czy w celach antyukraińskich. Żyjemy w czasach silnej propagandy rządowej i interesów ponad państwowych. Oba te czynniki decydują o naszym postrzeganiu świata wrogów i świata przyjaciół. One rownież kształtują racje stanu a ta przekłada się na polityczną poprawność. I tak pastwienie się nad Rosją za Katyń jest uzasadnione a wypominanie Ukrainie Wołynia już nie. I wcale nie chodzi mi tu o jakaś nagonkę na naszego wschodniego sąsiada bo dzisiejsi jego obywatele niewiele z tamtymi czasami mają wspólnego. Chodzi mi bardziej o to aby rządzący Ukrainą zaakceptowali i nazwali po imieniu to co stało się z Polakami na Wołyniu. A było to bestialskie ludobójstwo dokonane na całej naszej nacji bez względu na wiek i płeć. Nazwanie tego czystkami etnicznymi przy jednoczesnym uznaniu Bandery za bohatera Ukrainy w obecności naszego prezydenta jest niczym innym niż pluciem nam w twarz. Czy można mieć jednak pretensje do Ukrainy jeśli nasz rząd udaje, że deszcz pada? Czy na tym ma polegać polityczna poprawność aby udawać, że zło na nas dokonane dzisiaj nie jest złem bo kraj, który to zło dokonał dzisiaj jest naszym sojusznikiem w walce z innym imperium zła? Jeśli od nas się wymaga kajania za Jedwabne mamy chyba moralne prawo do domagania się tego samego od Ukrainy za Wołyń. Nasz wschodni sąsiad chce do wstąpić do Unii Europejskiej tylko czy jest gotowy oddać zagrabione mienie tak jak my to robimy? Osobiście nie sądzę. Film w doskonały sposób pokazał do czego prowadzi nienawiść i ślepy nacjonalizm. Warto się nad tym zastanowić szczególnie w dobie gdy w naszym kraju radzącą partia hołduje tym dwóm uczuciom nazywając je górnolotnie patriotyzmem. System ten przez wielu nazwany kaczyzmem to nic innego jak miękka odmiana nacjonalizmu opartego na nienawiści. Póki co miękka odmiana, póki co.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Hobo Movie

Movies Review in the Hindi Language

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

%d blogerów lubi to: