Ślubna niespodzianka

Będąc w trakcie pakowania i przygotowywania do wyjazdu z Polski w trakcie jednej z naszych ostatnich przedwyjazdowych rozmów nasz syn poinformował nas, że zdecydował się zalegalizować swój związek ze swoją partnerką. Początkowo miała to być typowo rodzinna impreza, w której udział brać mieli tylko rodzice i rodzeństwo. To jeszcze przyjęliśmy razem z żoną z pewnym spokojem. Kiedy jednak rozmiary przyjęcia zaczęły rosnąć w przyspieszonym tempie trochę obawialiśmy się czy w tak krótkim czasie uda się wszystko dopiąć. Sami nie mogliśmy w tym wszystkim pomoc bo ceremonia zaplanowana była na drugi dzień po naszym przyjeździe do Stanów. Przyjęcie miało się odbyć na posesji syna w przygotowanym na ta okoliczność specjalnym namiocie. Stany przywitały nas wyjątkowo nieprzyjemną pogodą; było zimno, pochmurnie i deszczowo. Mieliśmy poważne watpliwości czy w tych warunkach namiot nie będzie zbyt chłodnym miejscem. Jeszcze w piątek na dzień przed zaślubinami pogoda przyprawiała wszystkich o bóle głowy połączonym z przewlekłą migreną. Porywisty wiatr sprawiał, że ściany boczne namiotu niemal unosiły cała konstrukcję w powietrze. A my dopiero co wylądowaliśmy i nie bardzo byliśmy gotowi na kolejny lot w nieogrzewanym namiocie. W podłych nastrojach zatem kładliśmy się spać w piątek wieczorem oczekując dantejskich scen następnego dnia. Pozaziemskie znajomosci syna, bo jak to inaczej nazwać, spowodowały, że następnego dnia pogoda była wręcz wymarzona na taką imprezę o tej porze roku. Wyszło słońce a temperatura na zewnątrz pozwalała nawet na krotki rękawek. Nie mogliśmy z żoną wyjść z kompletnego zaskoczenia, że aura potrafiła się zmienić tak dramatycznie na korzyść. Cała ceremonia odbyła się pod namiotem łącznie z przysięga małżeńską, którą młodzi złożyli sobie w obecności sędziego pokoju z okolicznego urzędu gminnego. Namiot nigdzie nie odleciał, zabawa była przednia a ja na tą okoliczność stworzyłem krótką rymowankę. I tylko szkoda, że pannie młodej nasz język sprawia sporo kłopotów. Postanowiłem umieścić tutaj ten wierszyk i żeby dla wszystkich był jasny muszę powiedzieć, że Ani, Savage, Dzikus, Zic i Kura to imiona psów, których właścicielami jest młoda para.

Wlasnie mieliśmy odwiedzić syna

Kiedy przyszła od niego nowina
Ze ze stanem kawalerskim kończy
I związkiem małżeńskim z Tarą się złączy
Chociaż dawno temu się poznali
Chcieli sie upewnić, że napewno się dobrali
Obydwoje z Europy pochodzenie mają
Pewnie dlatego w wielu sprawach się zgadzają
Czasem jednak różnią się w poglądach
Bardzo śmiesznie wtedy to wyglada
Bo jak jedno drugie gani
Na ratunek biegną Savage oraz Ani
A gdy w kłótnie się przerodził głupi psikus
Juz ich godzą Zic, Kura oraz Dzikus
Niemożliwie jest więc się na siebie boczyć
Bo jak spojrzeć pięciu psiakom w oczy?
Czworonogi zatem wpływ miały niemały
Reszty pewnie noce dokonały
Znaleźli więc to co się kompromisem zowie
I dziś tylko siebie mają w głowie.
Testowanie okazało się czynnością czasochłonną
Wyszli z niej jednak ręką obronną
Stanąć, złapać oddech i poczekać – zawsze warto
Bo emocje czarcią grają kartą
Dzisiaj znają wszystkie swoje ułomności
I wiedzą, że życie to nie jest gra w kości 
Pamiętajcie zatem aby zawsze się szanować
Oraz wspólnym dobrem się kierować 
Wtedy wszystko przyjdzie samo
I zostańcie wreszcie tatą oraz mamą
Bo dzieciaki to domowe słońce
Niczym kwiatki na pachnącej łące 
Żyjcie długo w zdrowiu i dostatku
Nigdy nie żałujcie sobie kwiatków
Niech was nigdy nie opuści szczęście
Czegoż jeszcze można życzyć więcej?
Niech was ludzie w poważaniu mają
Te życzenia szczerze wam składają
Mama, tato, Krystek i Amelka
Być na waszym ślubie to przyjemność wielka
 
I tak oto 29 października stał się kolejnym dniem w kalendarzu rodzinnych rocznic i dni do zapamiętania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s