I jak tu nie kochać sportu

Skazana na pożarcie drużyna Legii Warszawa urwała punkt naszpikowanemu gwiazdami obrońcy tytułu. Punkt ten jest o tyle ważny, że pozwala mieć nadzieje na wyjście legionistów z grupy z trzeciego miejsca. O wszystkim prawdopodobnie zadecyduje grudniowy mecz ze Sportingiem Lizbona. Po katastrofalnym starcie i kompromitującej porażce z Borussią Dortmund przed własna publicznością trudno było oczekiwać, że drużyna może się jeszcze pozbierać. Doszły do tego wybryki pseudokibiców, które doprowadziły do zamknięcia stadionu dla publiczności. Czyż można było oczekiwać w takich warunkach, że Legię będzie stać na urwanie punktu królewskim? Gdy w pierwszej minucie niesamowity Bale strzelił bramkę większość z nas myślała, że nadchodzi następna katastrofa. Tak się jednak nie stało. Real strzelił następna bramkę i mógł zdobyć kolejne gole, szczęście jednak było z warszawską drużyną tego wieczoru. Po otrząśnięcia się z przewagi madryckiej drużyny fortuna uśmiechnęła się do Legionistów. Napewno będą głosy mówiące o zlekceważeniu Legii przez Real, to dla mnie nie ma większego znaczenia. Warszawiacy zagrali bardzo dobry mecz i nie przestraszyli się wielkiego rywala. Podejrzewam, że mało kto wierzył w wyrównanie a tymczasem Legia nie tylko doprowadziła do remisu ale na siedem minut przed końcem objęła prowadzenie. Chociaż dwie minuty potem Real wyrównał to czapki z głów dla wszystkich zawodników stołecznej drużyny. Wola walki, wiara we własne możliwości jeszcze raz udowodniły, że w sporcie wszystko jest możliwe. Olbrzymie brawa należą się bez wątpienie trenerowi Magierze. W relatywnie krótkim czasie spowodował, że Legia stała się drużyną a nie grupą zawodników biegających każdy w innym kierunku. Jacek Magiera udowodnił, że mamy wspaniałych szkoleniowców w Polsce i trzeba im dawać szanse tak jak to miało miejscy w przypadku Adama Nawałki. Kolejne próby Legii z zagranicznymi trenerami niczego dobrego drużynie nie zrobiły a wręcz przeciwnie ostatni trener omal nie zniszczył kompletnie drużyny. Tym większy należy się szacunek Jackowi Magierze, który dotarł do zawodników i potrafił w nich wyzwolić chęć do gry, która wczoraj miła była do oglądania. Nie popadam w hurra optymizm wydaje mi się jednak, że takie mecze cementują drużynę co dla kibiców może przełożyć się na emocjonujące spotkania piłkarskie. Ciekawie zatem zapowiada się rewanż w Dortmundzie ale nawet jeśli tam przegramy to ostatni mecz w Warszawie juz z publicznością przeciwko Sportingowi może być emocjonującym widowiskiem. Mam nadzieję rownież, że wreszcie dotarło do prawdziwych kibiców warszawskiej Legii, że już najwyższy czas aby nie pozwolić chuliganom do rządzenia na stadionie. Przez prymitywnych kiboli prawdziwi kibice stracili wczoraj możliwość uczestniczenia w świetnym piłkarskim widowisku i prawdę mówiąc brak dopingu i kibiców był bardzo przygnębiający. Oby następne mecze były równie emocjonujące i odbywały się przy pełnym i rozentuzjazmowanym stadionie.  

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

RomanticSugar94

„Styl to sposób na zamanifestowanie tego, kim jesteś, bez konieczności mówienia”. – Rachel Zoe

%d blogerów lubi to: