Oaza spokoju

Guayaquil to największe ekwadorskie miasto. Tutaj zawsze lądujemy wracając do domu. Stąd, z uwagi na ilość bagaży, do domu zamawiamy prywatny transport. Guayaquil to port czyli znajduje się na poziomie morza. My musimy się wspiąć po wyjezdzie z miasta na trzy tysiące metrów powyżej poziomu. Podróż z Guayaquil do Cuenki zabiera naM około czterech godzin. Musimy wjechać w Andy gdzie drogi jak w każdych górach wiją się wzdłuż zboczy i praktycznie nie ma możliwości rozpędzenia samochodu bo zakręty prześcigają się nawzajem. Trasa jest bardzo malownicza ze wspaniałymi widokami często jednak widoki ogranicza mgła. Po osiagnięciu wysokości czterech tysięcy dwustu metrów zaczynamy zjeżdżać w dół. Nieco wcześniej znajduje się wjazd do parku narodowego Cajas. Park ten zajmuje około trzydzieści jeden tysięcy hektarów i ciągnie się niemal do samej Cuenki. Park ten to ulubione miejsce wszelkiego rodzaju ludzi którzy lubią góry i wędrówki po nich. Trzeba być jednak przygotowanym na szybko zmieniające się warunki atmosferyczne z gwałtownie opadającą mgłą włącznie. Z tego właśnie powodu nie poleca się niedoświadczonym wędrowcom poruszać się po Cajas bez przewodnika. Cajas to rezerwat przyrody pełen większych i mniejszych jezior. Stąd Cuenca czerpie wodę na swoje potrzeby. Stąd rownież wypływają dwie rzeki, które przepływają przez Cuenkę a pod koniec swojej drogi wpadają do Amazonki. Po wyjezdzie z parku znajdujemy się około pół godziny od centrum Cuenki. Po drodze jednak wciąż przejeżdżamy przez tereny górzyste i wiele miejsc to tereny o restrykcyjnych przepisach do zabudowy. Jednym z takich miejsc jest Mazan, który praktycznie znajduje się już w granicach administracyjnych Cuenki. Mazan bardzo długu był własnością kilku rodzin i dopiero paręnaście lat temu coraz więcej ludzi zaczęło się tutaj osiedlać. Cześć Mazanu jest dostępna do zabudowy. To tu właśnie zdecydowaliśmy się osiedlić. Cieżko się pisze o urodzie jakiegoś miejsca bo tylko naocznie można ten fakt docenić. Inna sprawa, że do takiego opisu trzeba mieć tez zdolności a ja raczej z umysłów ścisłych i opisywanie piękna nigdy mi nie wychodzi. Tak się jednak złożyło, że sąsiad podesłał mi link do filmiku, który traktuje i pokazuje piękno tego terenu. Nie pozostało mi nic innego jak tylko skreślić krótkie wprowadzenie. Zapraszam zatem do Mazanu gdzie gdzieś tam za zakręt pośród drzew i gór stoi nasza oaza spokoju.

29 myśli w temacie “Oaza spokoju

    • widzianezekwadoru 1 stycznia, 2019 / 7:59 pm

      Fajne zdjęcia i ciekawa trasa. Mało chodziłem po górach, a teraz w nich mieszkam. Chcieliśmy uciec od zgiełku i to nam się udało. Sądzą po Twoich zdjęciach Andy przynajmniej w Ekwadorze są o wiele dziksze. Mało jest tras a jak już są to kiepsko oznaczone. Łatwo zatem jest się zgubić.
      Pozdrawiam w Nowym Roku

      Polubienie

  1. Stanley Maruda 31 października, 2019 / 2:11 pm

    Oglądam ten film i mam ochotę zaśpiewać: Zieeeelono miiii! Jak okiem sięgnąć wszędzie zieleń 🙂 Tam jest chociaż czym oddychać, a nie to co u nas, wyjdzie człowiek zaczerpnąć powietrza to wciągnie z komina starą dętkę od roweru 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 31 października, 2019 / 4:09 pm

      Powietrza takiego jak tutaj nie znajdziesz, spokoju i ciszy również. A za oknem tylko sami rzeka. Żadnych autobusów, klaksonów, zgiełku ulicznego.

      Polubione przez 1 osoba

      • Stanley Maruda 31 października, 2019 / 4:21 pm

        Coraz bardziej Ci zazdroszczę… Jednak to gwarantuje odpoczynek psychiczny…. Ja i tak mam szczęście, bo gdybym mieszkał w mieście to już dawno dostał bym pierdolca… Chociaż nie, tego akurat mam i bez miasta 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  2. cichosza 31 października, 2019 / 3:44 pm

    piękne widoki gór zielonych mgłami zasłoniętych lecz pomimo piękna
    nie wiem czybym się tam odnalazła …chyba nostalgia by mnie zjadła 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • widzianezekwadoru 31 października, 2019 / 4:11 pm

      Mam pół godziny do miasta. Tylko, że nie tęsknie za ludźmi. Upierać się jednak nie będę, to nie jest dla każdego. Tu się wyciszyłem.

      Polubienie

        • widzianezekwadoru 31 października, 2019 / 5:53 pm

          Czytając Twoje wiersze mam wrażenie, że jednak otoczenie by ci odpowiadało. To jednak tylko wrażenie.

          Polubienie

        • cichosza 3 listopada, 2019 / 11:56 am

          być może słuszne wrażenie ale podobno człowiek jest szczęśliwy tam gdzie serce
          do kochania ma :)n serdecznie pozdrawiam

          Polubienie

    • widzianezekwadoru 31 października, 2019 / 4:17 pm

      Bardzo cieszymy, że udało na, się je znaleźć. Mamy wszystko co potrzebujemy. Ta cała reszta, która odwracała nasza uwagę od tego co ważne, okazała się kompletnie niepotrzebna.

      Polubienie

    • widzianezekwadoru 5 grudnia, 2019 / 5:03 pm

      Nie ukrywam, że to nie jest dla każdego. My czerpiemy energię z tego miejsca. Mam nadzieje, że to video choć trochę ukazało moją okolice.
      Dzięki za oglądniecie.

      Polubienie

      • whengirltravels 6 grudnia, 2019 / 11:28 am

        Przestałam oddychać z ZACHWYTU! Poza niewielką ilością kłopotków i zmartwionek, jesteście w cholernym raju! 😀

        Polubione przez 1 osoba

        • widzianezekwadoru 6 grudnia, 2019 / 2:22 pm

          Nie wszystko da się pokazać nawet na filmie. Powiem jednak, że gdy zobaczyliśmy to miejsce oboje zdaliśmy sobie sprawę, źe albo to albo żadne.

          Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s