Kurze jaja

Moi sąsiedzi z lewej i prawej okazali się członkami sekty a może raczej stowarzyszenia Ramthas. Sekta brzmi trochę złowrogo zatem ograniczę się do łagodniejszego określenia czyli stowarzyszenia. Grupa ta od czasu do czasu organizuje kilkudniowe zjazdy swoich członków w terenie. Nie mogło być zatem inaczej żeby moi sąsiedzi nie wzięli udziału w tym zlocie. Oboje jednak posiadają stawy rybne co spowodowało, że potrzebny był ktoś kto by tego dopilnował. W grę wchodziło dokarmianie ryb raz bądź dwa razy w ciàgu dnia. Oboje zwrócili się do mnie z prośbą o pomoc. Wiele do roboty nie mam, zatem chętnie się zgodziłem bo wychodzę z założenia, że z sąsiadami należy mieć dobre relacje. Moi sąsiedzi z prawej strony dodatkowo mają cztery kury, które na moc należało zamykać. W zamian za opiekę nad ptactwem pozwolili mi zebrane jaja użyć samemu sobie. Kurze jaja proteiny, których ostatnio nie mam w nadmiarze toteż bardzo mnie ta oferta ucieszyła. Z informacji sąsiadów wynikało, że dziennie mogę liczy na dwa do trzech jaj. Super, pomyślałem sobie w myślach przeliczając ile to tych jaj uzbieram przez dziesięć dni nieobecności sąsiadów. Pierwszego dnia po wyjezdzie sąsiadów niestety nic nie znalazłem. Myślałem, że może sąsiedzi zabrali jaja jeszcze przed wyjazdem. Kiedy jednak drugiego dnia gniazda były ponownie puste poczułem  trochę zawodu. Wyliczenia szlag trafił, jaj nie mam i protein też nie mam. Znajoma jednak powiedziała mi, że owe kury często zmieniają miejsce znoszenia jaj i żebym się rano przyjrzał gdzie te cwaniary biegną. Mam wrażenie, że te stworzenia przewidziały to, że mogę je obserwować bo oto następnego dnia kiedy ponownie nic nie były w kurniku po otworzeniu drzwi ptaszyska rozleciały się każda w innym kierunku pozostawiając na wabia jedną, która biegała wokół mnie i gdacząc starała się odwrocić moją uwagę. Udało jej się to znakomicie bo jeszcze wtedy nie wiedziałem o jej zadaniu specjalnym i rzeczywiście dałem się wyprowadzić w pole. Gdy już wszystkie kury zniknęły moja „rozmówczyni” dumnym krokiem opuściła mnie a ja oczywiście nie miałem pojęcia gdzie podziała się reszta drobiu. Wtedy jeszcze nie przypuszczałem, że ta, która została koło mnie wypełniała swoje zadanie. Sytuacja powtórzyła się następnego dnia, tym razem jednak udało mi się wypatrzeć gdzie zniknęła jedyna z uciekinierek. Koło mnie oczywiście kręciła się bestia od odwracania uwagi ale nie dałem się jej nabrać. Kiedy wieczorem przed zamknięciem kurnika sprawdziłem miejsce gdzie zniknęło jedno ptaszysko czekała na mnie niespodzianka w postaci pięciu jaj. Kolejnego dnia sytuacja znowu się powtórzyła i udało mi się zlokalizować gdzie ginie kolejna kura. Tam rownież czekało na mnie pięć jaj. Wiedźmy zorientowały się jednak, że zostały namierzone i następnego dnia zniosły moje proteiny w kurniku tak żebym myślał, że chcą zgody. Następnego dnia jaja były rownież w kurniku. Ptaszyska sądziły, że po dwóch dniach zapomnę o ich innych miejscach bo na trzeci dzień znowu się przeniosły w swoje stare miejsca zostawiajac jedną rozgadaną aby odwróciła moją uwagę. Oczywiście jaja znalazły się tam gdzie się ich spodziewałem. Nie wiem jak by potoczyła się dalsza zabawa bo wrócili właściciele. Obserwując jednak przez dziesięć dni te przewrotne małpy doszedłem do wniosku, że kura wcale nie jest taka głupia za jaką się ją uważa. Kto wie może nawet jest mądrzejsza od niektórych naszych posłów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Hobo Movie

Movies Review in the Hindi Language

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

%d blogerów lubi to: