Wspomnienie o Romanie Wilhelmim

Trzy miesiące temu pisałem na temat gwiazd z tamtych lat. Artykuł poświęcony był aktorom z minionego okresu, którzy zapisali się w mojej pamięci. Dziś miałem okazje dowiedzieć się z Onetu, że szósty czerwca to dzień urodzin Romana Wilhelmiego. Znalazł się on oczywiście na mojej liście niezapomnianych aktorów bo jakże mogłoby być inaczej. Skończyłby dzisiaj dokładnie osiemdziesiąt lat. Niestety opuścił nas mając zaledwie pięćdziesiąt pięć wiosen.

Większość aktorów nie przepada a nawet nie chce brać udziału w serialach bojąc się bycia zaszufladkowanym. Jest w tym dużo prawdy. Druga strona medalu to jednak olbrzymia popularność i rozpoznawalność wykonawców głównych ról, szczególnie tych seriali, które zdobyły sobie serca widzów. Roman Wilhelmi to oczywiście w pierwszej kolejności Nikodem Dyzma, Olgierd Jarosz z Pancernych i Stanisław Anioł z Alternatyw 4. Jak czytam na Onecie, zagrał rownież wiele niezapomnianych ról w filmach pełnometrażowych, ja jednak pamietam go właśnie dzięki tym trzem serialom. Wiele mówi się na temat jego ciężkiego charakteru prywatnie z drugiej jednak strony artyści to niespokojne dusze i w życiu codziennym  na ogół nie bywają łatwi. Mi jednak pozostała w pamięci opowieść Janusza Gajosa z planu Pancernych. Otóż gdy kręcono moment, w którym Janek Kos salutował przed grobem Olgierda oddając cześć swojemu dowódcy, obok stał nie kto inny jak właśnie Roman Wilhelmi, czyli Janka dowódca, i starał się rozśmieszyć Janusza Gajosa, któremu do śmiechu być nie powinno. A były to czasy taśm filmowych nie kamer cyfrowych, na których ujęcia można powtarzać w nieskończoność. Janusz Gajos podobno z trudem utrzymywał powagę, pocąc się przy tym brutalnie. Ile w tym prawdy, nie mam pojęcia, wiem jednak, że takiego Romana Wilhelmiego ja zapamiętałem. Trochę arogancki, trochę poważny i trochę śmieszny. Jako fanatyk kina polskiego, i nie tylko, mam w swoich skromnych zbiorach seriale, które wspomniałem powyżej i nie ukrywam, że chętnie do nich wracam. Zwłaszcza Nikodem Dyzma zdaje się być wyjątkowo aktualną postacią.
Odszedł zdecydowanie zbyt wcześnie, pozostanie w mojej pamięci jednak na zawsze.