Z polską muzyką przez życie.

Pisząc artykuł „Z muzyką przez życie” zdeklarowanym się do napisania kolejnego wpisu na ten temat, tym razem jednak poświęconego wyłącznie muzyce polskiej. Nie spodziewałem się, że zajmie mi to tyle czasu. Żeby utrzymać to w możliwie najkrótszej formie musiałem sporo rzeczy skreślić z czym miałem największy problem. Jeszcze raz pragnę zaznaczyć, że to nie jest lista a jest to raczej zestaw utworów i wykonawców, których ja osobiście lubię słuchać. Niektóre utwory maja w sobie spory ładunek emocjonalny bo kojarzą mi się z określonymi czasami i wydarzeniami. Starałem się utrzymać chronologiczny charakter ale z drugiej strony nie chciałem powtarzać nazwisk wykonawców. Zdecydowałem zatem na danie pierwszeństwa wokalistom kierując się ich stażem na scenie. OK, dość tego wstępu, oto jak ja to wszystko pamietam:

Ewa Demarczyk – Groszki i Róże oraz Grande Valse Brillante. Ewy Demarczyk przedstawiać nie trzeba, czarna dama polskiej piosenki. Specyficzny głos i świetne wykonanie. Wszystko we mnie odżyło po obejrzeniu „Małej Moskwy”. Czy pamiętasz…
 
Czesław Niemen – Sen o Warszawie, Jednego serca, Wspomnienie, Dziwny jest ten Świat i Bema pamięci rapsod żałobny. Z utworów Czesława Niemena można utworzyć samodzielną listę. Wybrałem tych pięć bo nie mogłem z żadnego z nich zrezygnować. Wspaniałe utwory, wspaniałe teksty i jeszcze lepsze wykonanie. Czemu cieniu odchodzisz….
 
Czerwone Gitary – Anna Maria, Biały Krzyż, Powiedz stary gdzieś ty był. Krajewski, Klenczon i spółka to była chyba najpopularniejsza grupa tamtych czasów. I trudno się dziwić, tworzyli przebój za przebojem, z których powyższe utwory jakoś najbardziej zapadły mi w pamięci. Tylko w szczerym polu…..
 
Urszula Sipińska – Zapomniałam. Pamietam, że często w tamtych czasach mylono ją z Marylą Rodowicz. Utwór, który zaczyna się od: zapomniałam Twoje oczy, zapomniałem Twoje usta… nie można tego zapomnieć. 
 
Breakout – Gdybys kochał hej, Poszłabym za tobą. Przez grupę ta przewinęło się sporo nazwisk ale najbardziej się z nią kojarzą Tadeusz Nalepa i Mira Kubasińska, której charakterystyczny głos trudny jest do pomylenia. Blues w ich wykonaniu to naprawdę coś co warto posłuchać nawet dzisiaj. 
 
ABC – Napisz proszę, Za mną nie oglądaj się, Ktoś. To zespół, którego głosem była Halina Frąckowiak. Nie wiem czy jeszcze Halina Frąckowiak śpiewa, wiem że w czasach swojej świetności mogła konkurować z każdym. Podejrzewam nawet, że wcale nie musiała prosić o listy.
 
Trzy Korony – 10 w skali Beauforta, Port. Po odejściu z Czerwonych Gitar, Krzysztof Klenczon założył Trzy Korony. Powyższe utwory to ich najbardziej popularne nagrania. Krzysztof Klenczon miał bardzo ciekawy głos i szkoda, że jego kariera nie trwała dłużej. Hej Johny Walker…
 
Trubadurzy – Cóż wiemy o miłości, Będziesz Ty. Trubadurzy to oczywiście przede wszystkim Krzysztof Krawczyk. Spokojna, przyjemna muzyka. Miałem podobne pytania  w czasach gdy powstawały te utwory. Może i byli słabsi od Czerwonych Gitar ale mieli swoich wielbicieli i sporo fajnych utworów.
 
Tadeusz Woźniak – Zegarmistrz Światła. Niezapomniany utwór tego wykonawcy. Aż się wierzyć nie chce, że to było tak dawno temu. Słowa wciąż aktualne, wspaniały utwór, jeszcze lepsze wykonanie. A kiedy przyjdzie także po mnie…
 
Stan Borys – Jaskółka uwięziona. Stan Borys to wciąż popularna postać i nie ulega watpliwości zapisze się w historii polskiej muzyki złotymi zgłoskami. Pamietam wykonanie tego utworu w Opolu. Ciarki przechodzą.
 
Dwa plus Jeden – Chodź pomaluj mój świat, Iść w stronę słońca, Windą do nieba. Bardzo atrakcyjna Elżbieta Dmoch. Aż wierzyć się nie chce, ze jej życie potoczyło się tak jak się potoczyło. Byłem na ich koncercie i zawsze podobała mi się idea poruszania w stronę słońca. 
 
Anna Jantar – Tyle słońca w całym mieście, Nic nie może przecież wiecznie trwać. Zwłaszcza ten ostatni utwór w kontekście tego w jaki sposób  zginęła Anna Jantar to jak zła przepowiednia. Nic jednak nie może wiecznie trwać i za wszystko przyjdzie nam zapłacić
 
Budka Suflera – Cień wielkiej góry, Memu miastu na dowidzenia, Jolka Jolka, Takie Tango, Bal Wszystkich Świętych. Grupa ta to właśnie przykład o czym pisałem na wstępie. Tworzyli przez dziesieciolecia i pewnie w każdym z nich pozostawili po sobie jakiś znak. Dwa pierwsze utwory to początki ich kariery a dwa ostatnie to juz późniejsza twórczość. Od nich się dowiedziałem, że do tanga trzeba dwojga….
 
Seweryn Krajewski – Uciekaj moje serce. Zawsze lubiłem Seweryna Krajewskiego. Takie spokojne ciepłe ballady bardzo fajnie się słucha. Zawsze miałem wiele szacunku do tych artystów, którzy nie pchali się na szkło. Taki był i taki pozostał.
 
Maryla Rodowicz – Kolorowe Jarmarki, Jadą wozy kolorowe, Żeglujże żeglarzu, Niech żyje bal, Ale to już było, Są dwa światy, Kamyk Zielony. Niespożyta, niezastąpiona, niezmordowana. Z jej utworów śmiało można by utworzyć nie jedną ale pare list. Chodząca historia polskiej muzyki. Komu nie marzy się aby wsiąść do pociągu byle jakiego….
 
Bajm – Do lata, Dwa serca dwa smutki, Co mi panie dasz. Beatę Kozidrak i Bajm doskonale pamietam z ich pierwszego Opola kiedy zaśpiewali Do lata. A potem juz było tylko lepiej i lepiej. Zawszę tęsknie za latem i do niego gotów jestem iść na piechotę.
 
Maanam – Cykady na Cykadach, Kocham cię kochanie moje, Espania forever, Oprócz. Kora i Maanam to herosi polskiego rocka lat osiemdziesiątych. Niezapomniane utwory, niezapomniane występy. Trzymam kciuki za Korę i życzę jej wszystkiego najlepszego. Paradoksalnie jednak uwielbiam Oprócz w wykonaniu Marka Jackowskiego, bo tak naprawdę, oprócz drogi szerokiej, oprócz góry wysokiej, oprócz kawałka chleba, oprócz błękitu nieba nic mi więcej nie potrzeba.
 
Perfect – Autobiografia, Nie mogę Ci wiele dać, Chcemy być sobą, Lokomotywa,  Objazdowe nieme kino, Całkiem inny kraj, Niepokonani. Następni herosi polskiego rocka. Szkoda, że Markowski i Hołdys nie mogą podać sobie ręki. Trudno. Pozostało po ich współpracy mnóstwo niezapomnianych utworów, z których z Autobiografią identyfikuje się wielu ludzi tego pokolenia. Chcieliśmy też wszyscy być sobą to chyba wciąż aktualne.
 
Lady Pank – Tańcz głupia tańcz, Zostawcie Tytanika, Mniej niż zero, Zamki na piasku. Też byłem na ich koncercie. To byli chyba najwięksi skandalisci w tamtych czasach, szczególnie Borysewicz. Pozostawili po sobie niezapomniane przeboje, z których dla mnie Zostawcie Tytanika, tam ciagle gra muzyka, to taki specjalny utwór.
 
Mr. Zoob – Mój jest ten kawałek podłogi. Ten utwór to jak rzep, jak się go raz usłyszy to potem cieżko o nim zapomnieć. To mają właśnie do siebie przeboje. 
 
Lombard – Przeżyj to sam, Szklana pogoda, Gołębi puch. Przeżyj to sam to hymn przemian w Polsce i tego nie bardzo da się zmienić. To cześć życia wielu Polaków tak jak Autobiografia. Małgorzata Ostrowska robiła na mnie wielkie wrażenie, drobna, niepozorna ale głos jak mało, który bardzo zadziorny. 
 
Aya RL – Skóra. A to Paweł Kukiz właśnie. Nikt by wtedy nie przypuszczał, że ten drań w skórze zostanie liderem partii politycznej. Nie jestem pewien czy o takim cywilizowanym świecie śpiewał wtedy Paweł Kukiz.
 
Urszula – Dmuchawce latawce, Podwórkowa kalkomania, Szał sezonowej mody. Kto nie pamięta Dmuchawców latawców toż to prawie jak Je’taime po polsku. Idealny głos do tego utworu i świetne wykonanie. Zawsze lubiłem Urszulę i tak juz pozostanie.
 
Andrzej Rybiński – Nie liczę godzin i lat. I słusznie nie ma co liczyć panie Andrzeju. Zycie mamy tylko jedno i trzeba się nim cieszyć ile się tylko da.
 
Rezerwat – Zaopiekuj się mną. Kto mógłby nie chcieć takiej opieki. Zaopiekuj się mną nawet gdy nie będę chciał, nawet gdy powodów brak, mocno tak. Trzeba mieć serca z kamienia żeby tego nie lubić.
 
Edyta Geppert – Jaka róża taki cierń. Niesamowite wykonanie, niesamowity tekst. Cóż ja mogę więcej na ten temat powiedzieć. Słowa mówią same za siebie: jaka róża taki cierń, jaki kamień taki cios, jakie życie taka smierć. Szkoda słów, każdy musi sam posłuchać.
 
Martyna Jakubowicz – W domach z betonu. To jeden z tych utworów, którego słowa jak  już wejdą do głowy to ani rusz się ich pozbyć. Czy w domach z betonu nie było wolnej miłości? Kto to wie.
 
Halina Frąckowiak – Papierowy Księżyc. Już mówiłem, ze bardzo lubię Halinę Frąckowiak i bardzo ucieszyła mnie ta piosenka. Sympatyczna melodia, fajnie się słucha. 
 
Andrzej Rosiewicz – Chłopcy radarowcy. Bardzo wesoły utwór. Andrzej Rosiewicz to zresztą trochę komediant. Śmiech to zawsze coś co jest nam potrzebne a jak tu sie nie śmiać kiedy chłopcy radarowcy za zakrętem stali i żołnierzowi rower zabrali. Hahaha.
 
Grażyna Łobaszewska – Czas nas uczy pogody. To taki nastrojowy i przepełniony zadumą utwór. Bądźmy pogodni. Tak jest lepiej.
 
Marek Grechuta – Wolność, Świecie Nasz. Polecam szczególnie Wolność. Słowa bardzo na czasie i bardzo zmuszające do refleksji. Marek Grechuta to spokój i bardzo specyficzna atmosfera. Wielka postać i szkoda, że już go nie ma.
 
Republika – Biała Flaga. Grzegorz Ciechowski wprowadził nowe brzmienie do polskiego rocka. Może czasami trochę ciężki ale nie można o nim zapomnieć.
 
Obywatel G.C. – Nie pytaj o Polskę. To znowu Grzegorz Ciechowski. Bardzo ciekawy artysta. Odszedł zdecydowanie przedwcześnie.
 
Dżem – Złoty Paw, W życiu ważne są tylko chwile, List do M., Zapal Świeczkę. Ryszard Riedel skazany na bluesa to niestety bardzo tragiczna postać polskiej muzyki. Pozostawił po sobie w spadku utwory o treściach, które nie znają czasu. Nie wszystko jest cacy w życiu, ważne są tylko chwile…
 
Kayah – Nie ma nie ma Ciebie, Spij kochany spij. Kayah to już początek lat dziewięćdziesiątych. Nie było mnie już w Polsce. Wielu wykonawców pewnie mi ucieknie w związku z tym. Mój wybór będzie zatem lekko ograniczony. Kayah zrobiła na mnie wielkie wrażenie płytą z Goranem Bregovicem. Bardzo inna muzyka, jednocześnie jest w niej coś wyjątkowo niezwykłego. Warto posłuchać.
 
Krzysztof Krawczyk – To co dał nam świat. Krzysztof Krawczyk to legenda polskiej piosenki. Głos mu wciąż służy i niech służy. Bardzo ciepły utwór w bardzo dobrym wykonaniu.
 
Vox – Szczęśliwej drogi już czas. Kolejna propozycja, która ma w sobie to coś co każe o niej pamietać. Myśle, że warto.
 
Edyta Górniak – To nie ja. Chociaż budzi skrajne emocje to jednak nie można o niej zapomnieć. Słabo znam jej dyskografie ale ten utwór z jej początków przypadł mi do gustu.
 
Piersi – Całuj mnie. Kolejna formacja i utwór lidera ruchu Kukiz ’15. Definitywnie lubię go jako piosenkarza chociaż nie zachwyca mnie jako polityk. 
 
Piotr Rubik – Mówią, mówią że, Psalm dla Ciebie. Chociaż Piotr Rubik z wykonaniem nie miał nic wspólnego to jednak jemu przypisuje się sukcesy tych utworów jako kompozytorowi. Zawsze dobrze się słucha takich utworów zwłaszcza gdy muzyka jest dobra a i treść podnosi na duchu. 
 
Ich Troje – Tobą oddychać chcę. To może rozśmieszyć. Michał Wiśniewski to nie mój idol. Dobrze, że tego nie śpiewa. Podobają mi się słowa, podoba mi się wykonanie.
Nie byłem w tych czasach w kraju zatem ten utwór i to co poniżej to nawet dla mnie trochę eksperyment. Nie boję się jednak krytyki bo gust to sprawa subiektywna.
 
Edyta Bartosiewicz – Opowieść. Przesłuchując jej utwory ten zrobił na mnie najlepsze wrażenie. 
 
O.N.A – Niekochana. Znowu może być to dla wielu zaskoczeniem. Nie wszystko co robi Agnieszka Chylińska lubię i podoba mi się. To akurat przypadło mi do gustu.
 
Ewelina Flinta – Żałuje. Podobno to jej największy przebój. Jest wręcz uważana za kogoś kto wylansował tylko jeden przebój. Nic nie szkodzi. Nie żałuje, że to zaśpiewała.
 
Paweł Kukiz – Bo tutaj jest jak jest. Tym razem solowe wcielenie pana posła Kukiza. Może uda mu się wreszcie zmienić to jest jak jest. Utwór jednak bardzo lubię.
 
Feel – Chodź tu do mnie. Coraz słabiej znam wykonawców. Coraz mniej mogę o nich pisać. Będę się zatem streszczał. Grupa wiem, że znana a to utwór, który przypadł mi do gustu.
 
Patrycja Markowska – Dzień za Dniem, Jeszcze raz. Rodzina Markowskich ma się dobrze. Patrycja zaimponowała mi i robi wrażenie jako bardzo emocjonalna osoba.
 
Zakopower – Boso, Bóg wie gdzie. Dawno nie słyszałem tak dobrych słów i tak głębokiego tekstu. Po co komu to wszystko, na końcu i tak pójdziemy boso. Rewelacja.
 
Sylwia Grzeszczak – Małe rzeczy. Tekst tej piosenki tez zrobił na mnie duże wrażenie. Tak naprawdę mało cieszymy się drobnymi rzeczami a bez nich cieżko byłoby żyć. Ja rozumiem, że trzeba sięgać do gwiazd ale trzeba też mieć do wszystkiego dystans.
 
Maciej Maleńczuk – Ostatnia nocka. Usłyszałem to w ubiegłym roku podczas jazdy autobusem. Nie wiedziałem ani kto to śpiewa ani jaki jest tytuł utworu. Udało mi się znaleźć odpowiedzi na obie niewiadome. Postanowiłem zatem umieścić ten utwór tu bo chodził i chodzi za mną dość często.
 
Red Lips – To co nam było. Mam wrażenie, że to będzie kolejne zaskoczenie. Bardzo fajny, żywiołowy utwór, taki których lubię słuchać rano bo nastraja entuzjastycznie. 
 
I to by było na tyle.
Domyślam się, że lata od 2000 roku nie wyglądają w tym zestawieniu najlepiej. Nie byłem jednak obecny w Polsce i jedyne czym się kierowałem to, to co gdzieś tam usłyszałem i co zapadło mi w pamięci. Moż ktoś się zdecyduje na podobne opracowanie właśnie tych lat? Szczyt moich zainteresowań polską muzyką przypadał na lata osiemdziesiąte i to chyba widać. I to byłoby naprawdę na tyle.

Jedna myśl na temat “Z polską muzyką przez życie.

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Hobo Movie

Movies Review in the Hindi Language

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

%d blogerów lubi to: