Nie jest mi do śmiechu 

Rzekł był mój kolega Lechu

Wcale nie jest mi do śmiechu
Źle się w naszym kraju dzieje
Przez co ciało mi truchleje
Mamy w Polsce prezydenta
Co o wszystkich miał pamietać
Coś się jednak jemu pomieszało
I z obietnic niezbyt wiele pozostało
Mamy w kraju premierową
Obiecała dobrą być szefową
Szybko jednak o tym zapomniała
Prezesowi całkiem się oddała
Już niewielu dziś przeszkadza
Że rządowa cała władza
Pozostaje poza rządem
W rękach kogoś kto jest głąbem
Kogoś kto ma genetyczne wady
I namawia wszystkich wciąż do swady
Mściwy i żałosny jest to człowieczyna
Trzeba jednak stwierdzić, że to nasza wina
Raz juz naszym krajem rządził 
Więcej szkody nam wyrządził
A korzyści z jego rządów mało było
Toteż wszystko szybko się skończyło
Wiedząc tyle o nim wcześniej
Dzisiaj wyglądamy bardzo śmiesznie 
Bo jak mówi stare powiedzenie
Pierwsza wpadka albo przewinienie
Winowajcy wstydem zawsze pozostaje
Kiedy jednak mu się daje
Szansę na kolejne nas nabranie
Wtedy wstyd po naszej stronie pozostanie.
Ma więc racje mój kolega Lechu
Mnie też wcale nie jest do śmiechu.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s