Czas obłędu.

Czy ktoś jeszcze pamięta „Czas zabijania” czy w wersji oryginalnej „Time to kill”? Bardzo dobry film z 1996 roku z Sandrą Bullock, Matthew McConaughey i Samuelem L. Jacksonem w rolach głównych. Matthew  McConaughey gra role prawnika i przyszło mu bronić czarnoskórego ojca, którego nieletnia córka została pobita i zgwałcona przez dwójkę białych mężczyzn. Samuel L. Jackson, grający ojca owej nieletniej dziewczyny dokonuje samosądu i zabija obu podsadnych na terenie sądu. To właśnie jego ma bronić adwokat grany przez McConaughey. Film niewątpliwe warty obejrzenia. Akcja trzyma w napięciu, świetne role głównych bohaterów grane przez uznanych aktorów i ciekawa historia, która na pewno ma odniesienie do amerykańskiej rzeczywistości to tylko pare elementów tego filmu, które wywarły na mnie wrażenie i sprawiły, że film ów mam w swojej kolekcji DVD. Mocno utkwiło mi w pamięci końcowe przemówienie obrońcy, zakończone w sposób zgoła nieoczekiwany. Tą właśnie mowę postanowiłem wykorzystać do mojego artykułu.

W pewnej knajpie spotykało się dość często sporo znajomych. Upodobali sobie owe miejsce bo i jadłospis im odpowiadał i fakt, że zawsze mieli na swojej potrzeby salkę, w której nikomu nie rzucali się w oczy. Ceny wyżerki nie grały roli ponieważ bractwo owe to byli urzędnicy państwowi i wspaniałomyślnie owe spotkania postanowili scedować na koszt podatnika. Ludzie przy kielichu zwykle gawędzą o wszystkim co im ślina na jęzor przyniesie nie omijając spraw zawodowych. Tak się jednak złożyło, że w tym przypadku sprawy zawodowe miały rownież odniesienie do spraw państwa jako, że jak już wspomniałem goście mieli powiązania z władzą bądź sami ową władze reprezentowali. Nie przewidzieli jednak, że w tym uroczym miejscu czają się na nich kelnerzy z mikrofonami i nagrywają ich rozmowy. Kelner to zawód niskopłatny, chłopaki postanowili zatem dorobić sobie na boku i owe nagrania spieniężyć, a że trafiła się gazeta chętna kupić owe nagrania to jak postanowili tak i zrobili. Tu trzeba stwierdzić, że owe nagrania odbywały się bez wiedzy i przyzwolenia naszych urzędników. Pismo jednak niewiele sobie tym zawracało głowę i owe knajpiane rozmówki opublikowało. Radość w narodzie była wielka bo wreszcie ludzie poznać mogli język wielkiej polityki. Jeszcze bardziej ucieszyła się opozycja bo mogli wreszcie otworzyć oczy społeczeństwa na jego wybrańców. Władza próbowała rożnych sztuczek, łącznie z pacyfikacją redakcji czasopisma, jednak pod naporem braci dziennikarskiej, która zjednoczyła się w walce o wolność słowa, sprawujący władze musieli pogodzić się z dotkliwą porażką. Wydarzenia te stały się pożywką opozycji w walce wyborczej a knajpianych kumpli kosztowały ich stanowiska. Opozycja ostatecznie wygrała wybory i pomna owych wydarzeń postanowiła znowelizować prawo medialne. Kiedy poprzednia władza próbowała wywrzeć presję na media, dzisiejsi włodarze a ówczesna opozycja wrzask podnieśli na zamach na wolność słowa. Dzisiaj to oni jednak sprawują władze i  będąc pod ostrzałem mediów i to nie z powodu podsłuchanych nielegalnie rozmów ale z powodu wprowadzania reform i praw bez należytego przygotowania, wrzask podnoszą oskarżając dziennikarzy o stronniczość i inne działania zmierzające do podjudzania społeczeństwa. Nie popełnią zatem błędów swoich poprzedników pacyfikując redakcje niechętnych im czasopism, po prostu zmienią prawo medialne, które da im daleko większe możliwości niż jakiś głupi nalot na redakcje obrzydliwego piśmidła. Tak już zrobili z Trybunałem Konstytucyjnym, służbą cywilną, policją kolej na pismaków.
Matthew McConaughey broniąc czarnoskórego przed białą ławą przysięgłych w swojej mowie końcowej przedstawił hipotetyczna sytuację, która doprowadziła do słusznego uniewinnienia oskarżonego. Biały prokurator, biała ława przysięgłych, biały sędzia i czarny oskarżony. Zwyciężył zdrowy rozsądek. Sytuacja ta jako żywo przypomina to co się dzieje w polskiej polityce. Samozwańczy władca absolutny wywiera presje na swój dwór nie patrząc na dobro ogółu, kierując się jedynie sobie zrozumiałymi prawami a reszta jego służby bije tylko brawo w obawie przed zemstą obłędu. Czy znajdzie się ktoś w tym tłumie kto powie dość i wskrzesi pojęcie zdrowego rozsądku? Czas pokaże.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s