Maltańska propozycja

Chociaż mieszkam dość daleko

Bo za siódmą górą oraz piątą rzeką

Dla ojczyzny jednak się poświęcę
I spakuje się na prędce 
I na Maltę się przejadę 
Żeby skończyć głupią swadę
Pan prezydent chociaż bezpartyjny
Zaparł się w sposób bezapelacyjny
Jechać jemu nie przystoi
Bo uchodźców on się boi
A tam o nich będzie mowa
I już rozbolała prezydenta głowa
A na głowie ma otwarcie parlamentu 
By uniknąć w nim zamętu
Musi zatem tutaj być obecny
Bo rząd Ewki wciąż jest niebezpieczny.
Premierowa też do jazdy nie jest skora
Bo zdawania władzy zbliża się już pora
Nie chce zatem w nic się mieszać
Żeby prezes nie mógł na niej brudów wieszać
Że zrobiła jemu coś na opak
Wszyscy przecież myślą, że on taki miły chłopak
Jechać zatem nie zamierza 
Bo to nowe będą już przymierza
Prezes więc niech weźmie sprawy w swoje ręce
I wyznaczy swego człeka jak najprędzej.
Prezes chce być jednak na uboczu
Żeby nie otwierać ludziom oczu
Że on sam o wszystkim decyduje
A prezydent tylko kibicuje.
Oskarżają się więc te nasze mądrale wszystkie
Stając się światowym pośmiewiskiem.
Pomyślałem zatem, czas już skończyć tę głupotę
Ja na Maltę szczerą mam ochotę
Z chęcią wezmę udział nawet w szczycie
Będę jednak potrzebował na kosztów pokrycie
Drobną kwotę jaka przysługuje
Każdemu parlamentarzyście, który podróżuje
Tylko tam i wtedy gdzie nic się nie dzieje
Gdzie im ciepła bryza w dupę wieje,
Gdzie nie muszą uchodźcami się zajmować
Żeby siebie wypromować.
Chociaż mi problemów nie brakuje 
To na Maltę szybko się spakuje
Żeby kraj obronić przed światowym pośmiewiskiem
Bo powoli jego stajemy się śmietniskiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s