Obchody niepodległości Cuenki 

Cuenca została założona przez hiszpańskich konkwistadorów 12 kwietnia 1557 roku jako stolica królewskiej prowincji. Obok Cuenki na terenie dzisiejszego Ekwadoru istniały jeszcze inne hiszpańskie prowincje. Stolicą jednej z nich było Quito zaś nad Pacyfikiem stolicą tamtejszej prowincji był Guayaquil. Te miasta to dzisiejsze trzy największe skupiska ludności tego państwa. Każde z nich jednak wyzwalało się. spod hegemonii hiszpańskiej na własny rachunek. Cuenca oficjalnie uzyskała niepodległość 3 listopada 1820.  Historia Ekwadoru jest bardzo skomplikowana a ilość dat związanych z powstaniem i proklamacją niepodległości może przyprawić o zawrót głowy. Ekwador obchodzi swoją niepodległość 10 sierpnia ale oficjalnie Ekwador został uznany jako państwo 16 lutego 1830. Zanim jednak do tego doszło niepodległość ogłaszały kolejno Guayaquil, Cuenca i Quito. Z tego tez powodu dni niepodległości w Ekwadorze jest kilka w tym rownież 3 listopada czyli dzień uzyskania niepodległości przez Cuenkę. Na obchody tego dnia do miasta zjechali przedstawiciele nie tylko poszczególnych części państwa ale też pojawili się twórcy ludowi z całej Ameryki Południowej. Inauguracja dni niepodległości  miała miejsce w piątek 30 października i trwała aż do wtorku 3 listopada. Kiermasze ze sztuką ludową były rozrzucone po całym mieście jednak główne ich skupisko znajdowało się wzdłuż głównej rzeki Cuenki Tomabamby. Tam też prezentowali swoje ekspozycje rzemieślnicy z innych krajów Ameryki Południowej od Kolumbii na północy aż po Urugwaj na południu. Mieli też swoje stoiska Indianie z dżungli amazońskiej a ich rękodzieło rzeczywiście robiło wrażenie. Oczywiście wszystko było na sprzedaż, jednak przy takiej okazji rownież pojawiło się sporo turystów a to z kolei zawyżało ceny. Targowanie się jest uważane za normalne i nikt się z tego,powodu nie obraża z czym miałem do czynienia w Polsce. Próbowaliśmy się kontrolować z naszymi zakupami niestety przekroczyliśmy limit ale warto było. Z jednej strony,  rzecz które kupiliśmy bardzo nam przypadły do gustu swoją niepowtarzalnością a z drugiej strony chcemy wspierać drobne rzemiosło, które na ogół jest oferowane przez małych producentów, dla których jest to jedyna forma zarobkowania. W kiermaszowych namiotach można było zobaczyć olbrzymie ilości wyrobów glinianych, których produkcja często jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Równie bogato prezentowały się wszelkiego rodzaju wyroby z drewna od rzeźb artystycznych przez rożnego rodzaju maski aż po meble. Wszechobecne były wyroby z alpaki i lamy ale ceny wyrobów z alpaki były dość wysokie. W okolicach Cuenki znajduje się miasto słynne z ręcznego wyrobu gitar klasycznych zatem i ich nie mogło zabraknąć. Kto wie czy gdyby nie mój antytalent muzyczny nie dałbym się  namówić na jedno z tych cudeniek. Może następnym razem jako element dekoracyjny, może. Nie zabrakło rownież stoisk z biżuterią, którą prezentowały prawie wszystkie kraje regionu. Cuenca żyła imprezami przez niemal tydzień czasu. Nie zabrakło rownież wszelkiego rodzaju koncertów ale z tych niestety musieliśmy zrezygnować z uwagi na godziny w jakich one miały miejsce. Poniedziałek i wtorek czyli 2 i 3 listopada były dniami wolnymi od pracy toteż nikt sobie nie żałował. Nam wystarczył jeden dzień aby poczuć smak i temperaturę imprezy a że pogoda dopisała bo było w granicach trzydziestu stopni to nawet nie zauważyliśmy jak upłynął  nam czas. Trochę zmęczeni dotarliśmy do domu późnym wieczorem z workiem pełnym wrażeń. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s