Wrześniowi komedianci spis alfabetyczny

 Szczyt arogancji – Stefan Niesiołowski, pan Stefan pod względem braku kultury osobistej może i śmiało rywalizuje z samym prezesem opozycyjnej partii. Zarówno pan Kaczyński jak i pan Niesiołowski nie uznają i nie mają za grosz respektu dla opozycyjnych partii. Sposób w jaki pan Stefan wyraża się o Andrzeju Dudzie naszym aktualnym prezydencie jest w swoim chamstwie zbliżony do tonu pana Kaczyńskiego względem prezydenta Komorowskiego. A przecież można mieć cięty język i robić to w sposób kulturalny.
Szczyt bezmyślności – Ewa Kopacz, nasza pani premier już niemal brzytwy się chwyta żeby odwrocić sondażowy trend. Umieszczenie panów Napieralskiego i Dorna na listach wyborczych graniczy z kompletnym brakiem wyobraźni i napewno wpłynie bardziej niekorzystnie na notowania platformersów niż przyniesie jakiś pozytywny efekt. Sprane nazwiska kojarzące się z bylejakością, pani Ewo czas dać szanse młodym chcącym coś zrobić a nie starym wyjadaczom bez żadnych sukcesów. Do kompletu brakuje pani jeszcze Adama Hofmana i staniecie się kompletnym pośmiewiskiem.
Szczyt czerwieni – Beata Szydło, po kompromitacyjnej frekwencji w czasie referendum pani Beata z dumą ogłosiła, że platformersi dostali czerwoną kartkę od społeczeństwa. No i po co się w ogóle odzywać pani Beato, gdyby nie głupota senatu, który nie zezwolił wam na to wasze równie durne referendum to i wy byście dostali czerwona kartkę. Ciekawy tylko jestem co miałaby pani wtedy do powiedzenia i jaką kartkę by sobie przyznała. Nigdy się tego nie dowiemy bo senat zrobił dokładnie to czego oczekiwaliście.
Szczyt dwulicowości – Ludwik Dorn, nie nadaremno inicjały pana Ludwika to DL co w wolnym tłumaczeniu oznacza dwulicowość. Znany jako trzeci bliźniak i oddany sojusznik Kaczyńskich pan Ludwik odepchnięty przez swoich kolegów i prezesa, niemając szans na kandydowanie do sejmu przeflancowal się do platformersów. Jeszcze pare miesięcy temu pan Ludwik odgrażał się, że kończy karierę polityczną. Zreflektował się chłopisko jednak bo przecież jest jeszcze tyle do zrobienia dla ojczyzny to znaczy zarobienia na ojczyźnie a przy tym nie trzeba się narobić. No i jak tu odmówić. Pozostaje tylko zaufać wyborcom, że pokażą gdzie jest miejsce naszego oddanego pracy dla ojczyzny pana Ludwika.
Szczyt exodusu – Donald Tusk, pan przewodniczący parlamentu europejskiego czy jak go tam zwał przestraszył się napływem uchodźców do Europy i postanowił zwołać zebranie nadzwyczajne aby jakoś temu zaradzić. Istnieje bowiem obawa, że unia może tego najazdu nie wytrzymać i się rozpadnie. No i wtedy nastąpi exodus ten, którego najbardziej obawia się pan Tusk czyli urzędników z Brukseli a byłoby szkoda tych ciepłych posadek no i co wtedy nasz biedny przewodniczący zrobiłby z tą sorry Bieńkowską, która pracy poniżej sześciu patoli nie ma zamiaru się chwytać. Ot i ciężki orzech do zgryzienia.
Szczyt frustracji – proboszcz parafii Baszków dowiedziawszy się o odwołaniu z parafii i przenosinach postanowił sobie odbić i zabezpieczyć swoją niepewną przyszłość wyprzedając majątek baszkowskiej parafii w internecie. Sprzedawał bidula co się dało włącznie z parafialnymi gruntami. Chłopisko chciał doinwestować swoją emeryturę w drugim filarze, niestety parafianie nic z tego nie zrozumieli. Po tylu latach posługi taka niewdzięczność i jak tu teraz żyć.
Szczyt głupoty – senatorowie Platformy, z punktu widzenia oszczędności stanęli na wysokości zadania i skończyli głupotę pod nazwą jeszcze jedno referendum. Niestety społeczny odczyt zafundowany ludziom przez prawych i sprawiedliwych odbije im się czkawką. Referendum pana Dudy nie miało najmniejszego sensu bo to był jego program wyborczy, który zrobił z niego prezydenta. Prawi i sprawiedliwi wiedzieli, że Platforma w swojej niechęci do nich odrzuci projekt referendum dając im w ten sposób jeszcze jeden argument do ręki jak to Platforma nie słucha społeczeństwa. A zatem było dać im to referendum chociażby z ciekawości jaką kartkę przyzna sobie Szydłowa. Za późno jednak i tego się nigdy nie dowiemy, za to o antyspołecznej polityce Platformy będzie teraz co niemiara.
Szczyt hańby – Andrzej Duda, miałem nadzieje, ze pan Andrzej wzniesie się ponad podziałami i będzie robił wszystko aby reprezentować wszystkich Polaków. Nie mam już złudzeń w tym zakresie. Jego wystąpienie w Niemczech i żałosne oskarżanie polskiego rządu o niesprawiedliwy podział majątku oraz zniechęcanie młodych Polaków przebywających na emigracji do powrotu do kraju zakrawa na brak szacunku do własnego kraju a to już jest hańba. Prezydent to pierwszy obywatel kraju i powinien go godnie reprezentować na całym świecie. Sprawy wewnętrzne załatwia się w domu bo wyciąganie ich na zewnątrz minimalizuje nasze osiągnięcia i nie stawia naszego kraju w pozytywnym świetle, zwłaszcza gdy robi to pierwszy obywatel kraju.
Szczyt indolencji – piłkarze Gibraltaru, stworzyli sobie kilka stuprocentowych sytuacji do zdobycia gola, z których ci amatorzy wykorzystali tylko jedną. Pare razy kompletnie ośmieszyli naszą obronę co nie wystawi jej najlepszego świadectwa. Jeśli nasza obrona tak zagra ze Szkocją i Irlandią to strach będzie te mecze oglądać.
Szczyt jątrzenia – Kaja Godek, surowa pani przeciwniczka aborcji i in vitro porównała nasz system prawny w tym zakresie do gorszego niż za czasów hitleryzmu. Całą wiedzę na temat wojny i hitleryzmu pani nawiedzona orędowniczka życia poczętego zaczerpnęła z pełnego grozy i przesiąkniętego aborcją serialu pt „Czterej pancerni i pies” i to już wystarczyło aby dojść do konkretnych wniosków. I tu właśnie różnimy się w ocenie tego filmu bo ja widziałem, że Janek I Maruśka stosowali antykoncepcję. Może zatem by tak profilaktycznie rzec coś na ten temat a gwarantuję, że i aborcji wtedy będzie mniej.
Szczyt kastracji – Grzegorz Napieralski, były szef Sojuszu Lewicy wykastrował się ze swoich lewicowych poglądów tylko po to aby dalej móc służyć ojczyźnie i przeflancował się do partii platformersów gdzie zajmie poczesne miejsce w tak zwanym skrzydle odrzutów nigdzie nie chcianych i przygarniętych z litości. Podobnie jak pan Ludwik tak i pan Grzegorz robi to tylko i wyłącznie kierując się dobrem ojczyzny. Poświęcenie godne podziwu, wykastrować się dla dobra kraju. Mam nadzieję, że wyborcy to docenią.
Szczyt luksusu – Piotr Duda, szef związków zawodowych, które odwołują się do imienia Solidarności, po ciężkiej walce o prawa pracownicze lubi sobie godnie odpocząć. Nie przeszkadza mu rownież fakt, że w jego organizacji pracują ludzie na umowach śmieciowych. Wszystko to odkrył niezastąpiony Newsweek za co został zwyzywany od najgorszych a pan Duda zapowiedział pozwanie do sądu brukowca pana Lisa. Jakoś póki co się z tym ociąga bo przecież szlag wie co te cholerne pismaki mogą na niego jeszcze mieć. Typowe dla ludzi wyznających podwójne standardy.
Szczyt łajdactwa – Zbigniew Ziobro, nasz były specjalista od sprawiedliwości nie chce w Polsce uchodźców. Wytyka przy tym rządowi brak zainteresowania biedą rodaków. Wyjątkowe łajdactwo pana Ziobry polega na tym, że wygodnie zapomniał o czasach kiedy to on i jego partyjni kolesie byli przy władzy i miast walczyć z biedą ganiali z mikrofonami podsłuchując swoich koalicjantów. Gdzie pan byłeś panie Ziobro wtedy? Coś pan zrobił dla ludzi wyrzucanych na bruk za parę złotych długów? Spójrz pan wreszcie w lustro bo co tam pan powinien zobaczyć jest przerażajace.
Szczyt maskarady – nowojorska policja, niezmordowani policjanci z miasta Nowy Jork wykryli powalającą maskaradę i na oczach przechodniów obezwładnili i skuli w kajdanki poszukiwanego listem gończym przestępcę. W swoim świętym przekonaniu, że namierzyli bandytę nie przyszło im do głowy aby gościa najpierw wylegitymować. Jakież było ich zdziwienie kiedy okazało się, że ów bandyta to znany amerykański tenisista Jeff Blake. Żeby chociaż biedaczysko przebrał się za owego gangstera no to jeszcze można by się nie dziwić policjantom. No i w ten oto sposób okazało się, że wystarczy być podobnym do jakiegoś oprycha i zanim się zorientujesz już się człowiek zapoznaje z glebą. Policja na całym świecie taka sama.
Szczyt normalności – Jarosław Kaczyński, po przyznaniu mu nagrody człowieka roku pan prezes raczył był zauważyć, że to świadczy o tęsknocie ludzi za normalnością. Święta matko co to szanowny pan prezes ma na myśli? Czyżby w jego encyklopedii słowo normalność oznaczało rządy jego partii z nim na czele? Ktoś kto uważa, że to były normalne czasy musi rownież uważać, że niszczenie kolegów z koalicji to też normalne, wszechobecne podsłuchiwanie wszystkich niewygodnych to też normalne. Teraz dopiero widzę jak bardzo źle rozumiałem słowo normalny, normalne. Na naukę nigdy nie jest za późno. Cieszę się jednak, że w nadchodzących anormalnych czasach będę z dala od tej tak zwanej normalności w wykonaniu pana prezesa.
Szczyt obłędu – Forum Ekonomiczne, odbyło się oni w mieście Krynica i tam nawiedzeni ekonomiści w celu zwrócenia na siebie uwagi postanowili przyznać komuś nagrodę człowieka roku. Padło na prezesa Kaczyńskiego zasłużonego w uprawianiu socjotechnicznej ekonomii, cokolwiek to oznacza. Prezes zwykle nie przyjmuje takich wyróżnień bo skromny, nie tylko z postury, to człowiek. Ranga nagrody nie pozwalała jednak na to. Tylko pogratulować Forum Ekonomicznemu wyboru, liczą pewnie że jak partia prezesa wkrótce przejmie władze to będą doradzać komuś z partii prezesa w dziedzinie ekonomii. Trochę mi żal tych obłąkańców bo powinni wiedzieć, że głównym ekonomistą prawych i sprawiedliwych jest sam prezes a w jego zastępstwie niezwykle doświadczony ekonomista wszechczasów Antoni Macierewicz. Idzie ku lepszemu.
Szczyt plotkarstwa – Danuta Hojarska, zatęskniła była posłanka za ulicą Wiejską i będzie startować w tegorocznych wyborach z ramienia formacji pierwszego plotkarza kraju niejakiego Stonogi. Nasłuchali się oboje taśm z podsłuchów polskiej awangardy politycznej, tak że dostrzegli w tym szansę dla siebie. Bredzą teraz na lewo i prawo jakie też to mają wiadomości w zanadrzu dotyczące rządzących. Póki co pani Danuta nie chce się wychylać bo sama może się doigrać. Dwukrotnie skazana prawomocnym wyrokiem sądu unikła odpowiedzialności bo wyroki warunkowo zawieszono. Za trzecim razem może kobicinie zabraknąć szczęścia zwłaszcza, że Stonoga to rownież więzienny bywalec. Ale poplotkować nigdy nie zaszkodzi a może i ktoś dzięki temu odda na zasłużoną dla praworządności panią Hojarską jakiś ważny głos.
Szczyt rechotu – Beata Kempa, w trakcie debaty w sejmie nad losem uchodźców syryjskich, którzy kojarzą się pani posłance z terrorystami z Al Quaidy aby spotęgować efekt swojego bzdurnego wystąpienia zaproponowała minutę ciszy dla ofiar ataku na World Trade Center. Postawiło to wszystkich w sytuacji bez wyjścia niczym przeciwników Dona Corleone gdy dawał im ofertę nie do odrzucenia. No i ucichł nasz sejm na całą minutę a mnie ogarnął pusty rechot. Ta minuta ciszy była bowiem najciekawszą częścią obrad.
Szczyt strachu – Prawo i Sprawiedliwość a właściwie MAJK-a czyli Macierewicz Antoni i Jarosław Kaczyński, głowni ideolodzy tej formacji, tak nastraszyli społeczeństwo, że każdy uchodźca to terrorysta, że blady strach padł na cały kraj. Już wkrótce po objęciu władzy w planie następnej pięciolatki uwzględniona zostanie budowa muru chińskiego dookoła Polski tak na wszelki wypadek. Przy okazji zmniejszy to bezrobocie a prezydent nasz będzie mógł wreszcie zachęcić ludzi do powrotu do kraju jako, że może nawet zabraknąć rąk do pracy. Jedyny problem jak nazwać ten mur. Ja osobiście proponuje na ten temat referendum.
Szczyt śmiechu – Bronisław Komorowski, w sobie tylko charakterystyczny sposób oświadczył, że wybory przegrał przez niejakiego Kukiza, który to odebrał mu wyborców w pierwszej turze. Panie Bronisławie toż wszyscy już wiedzą, że gdybyś pan nie był tak zadufany w sobie i sondażach i ruszył w Polskę miast płaszczyć siedzenie w swoim pałacu to może i byłbyś pan prezydentem do dzisiaj. Lenistwo pańskie to główny powód porażki a nie jakieś tam osoby trzecie.
Szczyt tumiwisizmu – Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, pokazał polskiej Prokuraturze Generalnej gdzie ona mu wisi. Sami zatem musimy jako kraj tłumaczyć się z amerykańskich więzień dla terrorystów. Typowo amerykańska polityka czyli nabrudzić zabrać co swoje a resztą niech się martwią inni. Robią to od lat z konsekwencja godną podziwu. Wszyscy do już chyba widzą a jednak produkcja wazeliny dla mocarstwa z Ameryki Północnej ma się dobrze i to nie tylko w naszym kraju.
Szczyt uznania – Robert Lewandowski, strzelic pięć bramek w niespełna dziesięć minut i to w meczu o jakąś stawkę a nie towarzyskim zasługuje na uznanie. Nie jestem zwolennikiem sportowców bo uważam, że ich wynagrodzenia są niewspółmiernie wysokie w stosunku do ich wkładu w życie społeczeństwa ale zdaje się, że muszę się z tym pogodzić. Biorąc to pod uwagę mam nadzieje, że pan Robert zabłyśnie podobną skutecznością w zbliżających się meczach ze Szkocja i Irlandią.
Szczyt wyobraźni – Dariusz Joński, ogłosił, że z listy lewicy do polskiego parlamentu ma startować niejaki Riad Haidar. No i super mamy już Johna Godsona to i miejsce dla Riada Haidara się znajdzie. Oczekiwanie jednak, że cokolwiek lub ktokolwiek zmieni sposób myślenia prezesa na temat uchodźców graniczy ze szczytem fantastyki z krainy czarów i hektarów. Panie Darek nie tacy już próbowali zmienić prezesa najcześciej kończyli na wygnaniu z partii a potem popadli w zapomnienie. Proszę już na samym początku nie stawiać przed swoim kandydatem rzeczy niewykonalnych bo to żle wpływa na psychikę.
Szczyt zawodu – Paweł Kukiz, nie przypadł mi specjalnie do gustu ton wypowiedzi pana Pawła oskarżający Bronisława Komorowskiego o fiasko JOW referendum. Ludzie olali tą nagonkę bo generalnie żygać się już wszystkim chce na naszą politykę. Mnie jednak smuci to, że pan nie miał zastrzeżeń do pytań gdy te się pojawiły po raz pierwszy, jeśli się tak bardzo panu nie podobały trzeba było już wtedy zgłosić swoje z nimi problemy. Przydałoby się rownież trochę więcej zaangażowania to może i frekwencja byłaby lepsza a tak wyszło jak wyszło.
Szczyt żenady – Monika Olejnik, nie jest specjalnym zwolennikiem Andrzeja Dudy i nie będę ukrywał, że zawodzi on i moje oczekiwania zwłaszcza jeśli chodzi o bezstronność. Porównanie jednak prezydenta do norweskiego psychopaty to już gruba przesada. Wiem, że pani Olejnik usunęła to relatywnie szybko, niesmak jednak pozostał. Dziennikarze jak chyba żadna inna profesja korzystają z tak zwanej wolności słowa pełnymi garściami. Przydałoby się jednak trochę umiarkowania i samokrytyki.
Szczyt szczytów – Jan Tomasz Gross, kompletny imbecyl, który oskarża Polaków o większą ilość morderstw na Żydach niż mieliby tego dokonać hitlerowskie Niemcy. Trzeba być kompletnie niespełna rozumu aby stawiać takie tezy. Dziwi mnie, że znajdują się pisma publikujące takie badziewie. Pan Gross mówił coś na temat trzymania kupy, widocznie ma z tym poważny problem, co gorsza kupa zwana popularnie w Polsce gównem posiadła jego mózg.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s