Nie wszystko dobre co amerykanskie

Zanim podjęliśmy decyzje o Ekwadorze był taki moment, że myśleliśmy o powrocie na jesień życia do Polski. Stąd pochodzimy, tu się urodziliśmy my i nasze dzieci. Tego się nie da zmienić i ta więź emocjonalna pozostanie. Podobały nam się zachodzące zmiany, fakt wstąpienia do unii i ogólny widoczny gołym okiem rozwój w każdej formie życia. Był to jednak tylko powierzchowny rzut oka bez dogłębnej analizy. Ta niestety to już inna para kaloszy. Powodem dla którego zdecydowaliśmy sie opuścić stany były negatywne zmiany zachodzące tak w polityce jak i w każdej innej dziedzinie, które determinowały pogarszanie się warunków życia codziennego. Globalizacja i odpływ ze stanów wielu zawodów bardzo skurczył rynek pracy. Uwikłanie w wojny na wielu frontach i ciągłe mieszanie się w sprawy innych państw w niczym nie pomagało a wręcz przeciwnie. Na świecie coraz bardziej dawało się odczuć coraz powszechniejszą niechęć do stanów. Decydując się na Polskę mieliśmy nadzieje na ucieczkę od tego co powodowało w nas przemożną chęć opuszczeńia stanów. I właśnie to okazało się dla nas największym zaskoczeniem. Bezkrytyczne kopiowanie rozwiązań amerykańskich, które znaliśmy z autopsji i wiedzieliśmy dokąd taka polityka prowadzi. Wszechobecna prywatyzacja i wiara, że tylko w ten sposób gospodarka może normalnie funkcjonować doprowadziła do wielu nieracjonalnych decyzji a przede wszystkim do roztrwonienia majątku państwowego. Gdy rozpoczynaliśmy naszą karierę w stanach, jesli tak to można określić, większość pracodawców oferowała ubezpieczenia zdrowotne bez dopłat pracowniczych, plany emerytalne, w których pracownicy mogli partycypować dokładając się do nich ale nie było to konieczne. Dodatkowe wypłaty na koniec roku też nie były rzadkością. Wraz z nastaniem globalizacji i coraz częstszym łączeniem się przedsiębiorstw, przywileje pracownicze zaczęły zanikać a oczekiwania pracodawców zwiększać. Łączenie stanowisk i wymaganie od jednego pracownika wykonywania pracy dwóch a czasami nawet trzech pracownikow za pojedynczą pensje stało się dniem powszednim. W tym wlasnie kierunku zmierzała Polska. Chociaż nasz powrót nie miałby podłoża ekonomicznego to jednak zdaliśmy sobie sprawę, że niechcemy być częścią społeczeństwa w którym jedyną wartością jest posiadanie. Nie twierdzę, że nie jest to ważny aspekt życia ale nie powinien stać się najważniejszym. Mam wrażenie, że dzisiaj to dzikie separowanie się od rozwiązań z PRL w niektórych dziedzinach odbija nam się czkawką. Idiotyczna zmiana systemu szkolnictwa zrobiona tylko po to aby zniszczyć stary dobrze funkcjonujący tylko dlatego, ze był ze znienawidzonego socjalizmu jest najlepszym tego przykładem. Ośmioklasowa szkoła o charakterze ogólnym, potem licea, technika czy szkoły zawodowe a to wszystko uwieńczone studiami dla chcących osiągnąć wiecej było bardzo dobrym rozwiązaniem. Większość z tych ludzi, którzy przeszli właśnie ten cykl od początku do końca są dzisiaj w stanie prowadzić inteligentną i merytoryczna dyskusję na wiele tematów z ich, i nie tylko, dziedziny życia. Wprowadzono nowe, zgodnie z potrzebami nowych czasów na wzór amerykański, bez przygotowania, bez zastanowienia tylko z chęci zniszczenia czegoś co niektórym kojarzyło się z pamiątka minionego systemu. Gdy John McCain starał się zostać prezydentem stanów wybrał sobie na swojego vice prezydenta panią Sarah Palin. Owa pani zasłynęła tym, że nie bardzo miała pojęcia co do lokalizacji niektórych krajów. To jest wlasnie efekt amerykańskiego systemu. Nielogiczne uzależnianie się politycznie od wuja Sama spowodowało, ze poczuliśmy się jakbyśmy nie wracali do Polski tylko przenosili sie do innego stanu z tą różnicą tylko, że zachowaliśmy ciagle swój język. To jednak dla nas było zbyt mało.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Pisane Kobiecą Duszą

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

%d blogerów lubi to: