Pokłosie afery podsłuchowej

Kiedy jesienią ubiegłego roku wybuchła afera podsłuchowa z udziałem naszych polityków, nasze media prześcigały się w informowaniu nas na bieżąco na temat tej mydlanej opery. Nie mam zamiaru bronić bohaterów tejże, bo ich brak podstawowych zasad kultury oraz dobrego smaku był ewidentny, zanim doszło jeszcze do całego tego fiaska. Nie mogłem i w dalszym ciagu nie mogę pogodzić się jednak z faktem, że obdarto tych panów z prawa do prywatności. Paru domorosłych myślicieli poszło do knajpy, na koszt podatników, co powinno być karalne, i tam ucięli sobie pogawędkę nawet jeżeli ona dotyczyła spraw na poły państwowych, i nawet jesli to byli urzędnicy państwowi, to rozmowa wciąż była prywatna. Czy ktoś może sobie wyobrazić żeby osiedlowa gazeta opublikowała z detalami przebieg imprezy w naszym domu tylko dlatego że było głośno a one dotyczyły na przykład sytuacji na naszym osiedlu a jakiś usłużny sąsiad to usłyszał i polazł z tym do redakcji gazety? Podejrzewam, że każdy podniósł by wrzask na temat napadu na jego prywatność. I słusznie, moim zdaniem. Dlatego też, aczkolwiek czułem sie mocno zniesmaczony całym tym zdarzeniem, uważałem jednak że „Wprost” przekroczył wszelkie ramy przyzwoitości publikując coś co zostało skradzione w sposób dla mnie nielegalny. Jestem za wolnością słowa i niezawisłością dziennikarzy ale to co zrobiła redakcja „Wprost” nie miało z tym nic wspólnego. Uważałem wtedy i uważam nadal że akcja ABW w redakcji byla w pełni uzasadniona a tłumaczenie, ze podsłuchane osoby to urzędnicy publiczni, kompletnie mnie nie przekonywało jako, że jestem rownież zwolennikiem prawa do prywatności. Podniosla się jednak straszna wrzawa w środowiskach dziennikarskich z panią Olejnik na czele, że był to zamach na wolność dziennikarską. Nie pamietam juz wszystkich komentarzy ale gromy leciały z każdej strony oskarżające premiera i jego świtę o metody wzięte żywcem z okresu PRL-u. Jedność dziennikarzy w obronie sprzedawcy taniej sensacji była imponująca i żałosna jednocześnie. Wszystkie media obiegły zdjęcia przedstawiajace naczelnego walczącego o swój laptop niczym chłop o swoją ojcowiznę, wyjątkowo marne przedstawienie. Niestety władza nie wytrzymała presji i przeszła na pozycje obronne. „Wprost” a zanim inne tanie czytadła mogły kontynuować grzebanie w tej puszce Pandorry ku uciesze rozbawionej gawiedzi. Zwyciężyły, jak to często bywa, partykularne interesy a nie zdrowy rozsądek. Zwyciężył brak przewidywania oraz wyobraźni. Pokłosie tego zbieramy aktualnie. Obrażony na rząd pan z pieniędzmi otworzył sobie gazetę, kupił trochę informacji i rozpowszechnia je sobie, ponownie ku uciesze czytelników. Nie żal mi tej grupy odwołanych przez panią premier ministrów i innych polityków bo gdyby mieli honor i chociaż minimum szacunku dla urzędów, które sprawowali już dawno by podali sie do dymisji ale to już inna historia. Wstyd mi jednak, że byle kto z pieniędzmi może doprowadzić do kryzysu rządowego tylko dlatego, ze poczuł sie obrażony. Wstyd mi, że do tego celu wykorzystał dziennikarską wolność, która nie ma w tym przypadku, podobnie jak publikacje „Wprost”, nic wspólnego ani z odpowiedzialnością, ani rzetelnością. Aż strach pomysleć co się może stać jak tak, nie daj Boże pan Kulczyk z lekka się zdenerwuje. Wszystkim kochającym wolność nie tylko tą dziennikarską polecam gorąco utwór Marka Grechuty pod tytułem właśnie „Wolność”. Pada tam wiele pięknych słów na jej temat, ja pozwolę sobie przytoczyć mały fragment tego utworu: „wolność to diament do oszlifowania a zabłyśnie blaskiem nie do opisania” tyle, że szlifierzy mamy marnych. Mam nadzieję, że tym razem dziennikarska brać nie stanie w obronie pismaka z Zamościa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Der Amateur Photograph

Ein Blog über Optik und Photographie - A blog about optics and photography

Co mi tam....

Poza facebookiem istnieje życie.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera

w poszukiwaniu perspektyw

moje bzdury, radości i frustracje

NIEZAPOWIEDZIANA

trochę na wesoło, trochę na smutno

Słowiki nie płaczą

If you were ever in doubt, don't sell yourself short, you might be bulletproof ~~

Melanż

Mam zakaz chlania, cale szczęście jebie zakazania

heygoodway

blog podróżniczo-lifestylowy

seashelllove

Z miłości do muszelek i niebanalnej biżuterii

%d blogerów lubi to: