Szukamy działki

Po czwartym lub piątym pobycie w Cuence, mając miejsce w którym mogliśmy sie zatrzymać, poczuliśmy sie coraz bardziej jak w domu. Postanowiliśmy rozejrzeć sie po okolicy w celu znalezienia działki, która mogłaby nadawać sie pod budowę domu. Jeszcze wtedy nie myśleliśmy o budowie, bardziej interesowały nas koszy zakupu oraz budowy. Warunek oczywiście był jeden, możliwie blisko Cuenki. Wynajęliśmy agentkę, która pokazała nam okolice a niezależnie od tego nawiazalismy pare kontaktów za pośrednictwem naszych ekwadorskich znajomych, dzięki czemu udało nam sie zobaczyć sporo w relatywnie krótkim czasie. Jakoś nic nie wzbudziło w nas specjalnego entuzjazmu. Już wcześniej wiedzieliśmy, ze ojciec administratorki budynku, w którym znajduje sie nasz apartament, Alejandry, miał działkę do sprzedaży. Nie bardzo nas ta oferta interesowała ponieważ działka owa znajdował sie na przedpolach parku Cajas, który jest ulokowany około pięćset metrów wyżej niż Cuenca a co zatem idzie temperatura w tej okolicy jest niższa niż w Cuence, a nam sie marzyła cieplejsza okolica. Zdecydowaliśmy sie jednak rzucić okiem na ofertę Alejandry chociaż byliśmy pełni sceptyzmu. Uczucie to utwierdził w nas dojazd do posesji droga, która przypominała bardziej szlak do turystyki pieszej niż szlak komunikacyjny. Gdy jednak dotarliśmy na miejsce oczom naszym ukazał sie obraz jak nie z tej bajki. Nie było dwóch zdań to było to. Działka znajdowała sie w dolinie otoczona z obu stron górami. Granice działki wyznaczała kompletnie dzika rzeka, po której drugiej stronie znajdował sie już park narodowy Cajas. Pięć kilometrów jazdy pod górkę a potem z górki było warte męczarni. Przed nami roztaczał sie jedyny w swoim rodzaju obraz, którego piękno nie sposób opisać a dodatkowo szum rzeki płynącej w dole potęgował całe wrażenie. Odległość od Cuenki była idealna a po dojściu do głównej drogi mieliśmy do dyspozycji autobus miejski, który zawoził nas do samego centrum miasta. Pozostało tylko dogadać sie co do ceny oraz znalezienia budowlańca, który podjałby sie budowy domu. Ponieważ Alejandry małżonek, Pedro, był architektem postanowiliśmy rozmawiać z nim na temat projektu oraz ewentualnej budowy. Oryginalny projekt Pedro przedstawił nam w ciagu dwóch dni. Alicja jednak miała pare pomysłów, które Pedro musiał wziąć pod uwagę. Następnego dnia projekt z poprawkami był gotowy. Cena po negocjacjach została rowniez uzgodniona. I tak pare dni przed naszym powrotem do Stanów zawarliśmy wstępna umowę na zakup działki i budowę domu. Wiedzieliśmy, ze w trakcie budowy nie będzie nas na miejscu jednak znajomość Alejandry oraz Pedra była wystarczającym gwarantem, ze wszystko potoczy sie zgodnie z naszymi ustaleniami. Czas budowy sześć do siedmiu miesięcy, opłaty w ratach po wcześniejszym otrzymaniu zdjeć z postępów budowy. Zatem do roboty.

20150319-202742.jpg

Jedna myśl na temat “Szukamy działki

Dodaj własny

  1. Witam,
    Pamiętasz, celebrowaliśmy Nowy Rok na dachu domu Twojej córki Amelii w Meridzie. Byłem tam z moim synem i jego dziewczyną Isis. Wybieram się do Polski 6 kwietnia i pomyślałem sobie, że jeśli tam jesteście to moglibyśmy się spotkać. A więc gdzie jesteś: Rzeszów, Quenca czy New Jersey?
    pozdrawiam z Quebec
    Mariusz

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

%d blogerów lubi to: