Pogoda dla Bogaczy i House of Cards

Czy ktoś oglądał „House of Cards” z Kevinem Spacey w roli głównej? Czy ktoś pamięta „Pogodę dla Bogaczy” z Nickiem Nolty i Peterem Straussem w rolach głównych. Ten drugi serial nakręcony niemal pięćdziesiąt lat temu już wtedy przewidywał w jakim kierunku będzie szła tak zwana demokracja w wydaniu amerykańskim. Nijaki Charles Estep, kanalia spod ciemnej gwiazdy, jednocześnie posiadacz wielkiej fortuny, manipiluje politykami według własnego widzi mi się. W jego kieszeni siedzą najbardziej wpływowi politycy kongresu i senatu. Rudi Jordasch, chociaż doprowadza do upadku Charlsa sam płaci najwyższa cenę za swoją walkę. Kto tego nie oglądał, serdecznie polecam. Sa w tym serialu, jak w każdej innej produkcji inne wątki trzymające widza w napięciu. Dla mnie jednak z perspektywy czasu jest wręcz czymś nieprawdopodobnym, że już wtedy przewidziano kto tak naprawdę sprawuje władze. To wcale nie demokratycznie wybrani przedstawiciele narodu, lecz wielki kapitał który porusza się po budynkach rządowych jak po własnej stajni a przedstawicieli władzy traktuje jak szmaty na sprzedaż. Bo i są to w większości szmaty bez twarzy i honoru dla których władza to nie reprezentacja wyborców ale zawód który ma im zapewnić dostatnie życie nawet kosztem ich wyborców. „House of Cards” zrobił na mnie podobne wrażenie jak ” Pogoda dla Bogaczy” chociaż w swojej wypowiedzi jest o wiele dalej idący. Kevin Spacey przygotowując się do tego serialu spędził sporo czasu w Washyngtonie obserwując polityków i sposób w jaki sprawują władze. To co powiedział w jednym z wywiadów sportretował w sposób wręcz doskonały. Otóż powiedział, że w swoim zacietrzewieniu politycy są tak przekonani do swoich racji, nawet jeśli te nie maja żadnego uzasadnienia, że jest to aż przerażajace. Frank Underwood walcząc o władze nie ma żadnych hamulców dzięki czemu zostaje prezydentem. Jak to się ma do realiów dzisiejszej polityki. Kompania wyborcza to olbrzymie kwoty, które ktoś musi wyłożyć. Kwoty te często pochodzą od wpływowych darczyńców, którzy w zamian oczekują, że ich postulaty będą brane pod uwagę. Politycy bez datków od wielkiego kapitału maja marne szanse na zaistnienie. Wmawia nam się, że mamy wpływ na to kogo wybieramy, tyle że w każdych wyborach powtarzają się te same nazwiska. Jeśli już pojawi się ktoś nowy to jego szanse na zaistnienie bez poparcia kapitału są minimalne. Władza dzisiaj nie reprezentuje nas ani nikogo poza wielkim kapitałem. Prawo jest konstruowane na zamowienie tegoż. Politycy to marionetki udające, że mają coś do powiedzenia. Rzucą od czasu do czasu jakiś ochłap spragnionemu ludowi, poświęcą raz na jakiś czas skompromitowanego swojego człowieka, niech naród myśli, że do wszystkich stosuje się to samo prawo. W Stanach od lat próbują pozbawić przywilei emerytalnych skazanych prawomocnym wyrokiem polityków tyle że ani kongres ani senat nie mogą tego przegłosować. Przecież każdy z tych oszołomów ma coś na sumieniu. Prawo jest konstruowane przez władze i jej ma służyć nawet jeśli nie ma nic wspólnego z dobrem całego społeczeństwa. Tak było, jest i będzie. Proszę mi zatem nie wmawiać, ze prawo z okresu PRL-u miało charakter przestępczy i reprezentowało organizacje o charakterze przestępczym. Dzisiejsi politycy, podobnie jak ci sprzed ponad dwudziestu pięciu lat są rownież ponad prawem a ich konstrukcje prawne z demokratyczną przykrywką niewiele różnią się  od tych w kapeluszu demokracji ludowej z tym, że pieniądze są inne. Szkoda tylko, że za wzór wybraliśmy sobie wuja Sama.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s