Co to za kraj – lista absurdow

W którym banda nawiedzonych kelnerów, wykorzystując swoje miejsce pracy, nielegalnie  podsłuchuje, nagrywa i sprzedaje to co nagrali wścibskiemu brukowcowi,

W którym jeszcze bardziej nawiedzona banda sprawujących władzę polityków  miele ozorami podczas prywatnego spotkania w knajpie na tematy dotyczące państwa,

W którym brukowiec drukuje to co zostało zdobyte nielegalnie a dziennikarze podnoszą larum że się im odbiera prawo do wolnej prasy,

W którym opozycyjna partia wykorzystuje nielegalne nagrania dla celów swojej kompanii wyborczej bo nie ma nic pozytywnego do zaoferowania,

W którym lekarz pracujący w państwowym szpitalu odmawia wykonaniu zabiegu bo jest on niezgodny z jego wiarą, a ta jest dla niego ważniejsza niż zdrowie pacjenta,

W którym trzeba czekać miesiącami na wizytę u lekarza specjalisty pomimo ze ma się do niego skierowanie,

W którym ten sam lekarz specjalista może przyjąć prywatnie i spowodować po takiej wizycie przesuniecie w kolejce,

W którym chory skierowany do szpitala musi czekać na przyjecie do niego, bez znaczenia na jego stan zdrowia,

W którym lekarze są najbardziej biegli w wypisywaniu zwolnień lekarskich bez względu na stan zdrowia chorego a nawet nie koniecznie trzeba być chorym,

W którym jedynie słuszna wiara stoi ponad wszelkim prawem świeckim nie tylko w medycynie ale również i w edukacji,

W którym zwierzchnicy jedynie słusznej wiary bardziej dbają o swoje dobre imię niż dobro kościoła uzurpując sobie prawo do bycia nieomylnym,

W którym ksiądz może zostać przegoniony z parafii a nawet ze stanu duchownego jeśli tylko narazi się swojemu przełożonemu arcybiskupowi,

W którym ksiądz celebryta bardziej jest zainteresowany zgłębianiem tajników instytutu nienawiści narodowej niż własnej wiary,

W którym ludzie wielkiej wiary uzurpują sobie prawo do wydawania sądów ostatecznych i decydowaniu kto, gdzie i jak ma być pochowany,

W którym instytucja powołana do czczenia pamięci narodowej, kierując się sobie tylko znanymi kryteriami, pamięć i czczenie traktuje wybiórczo,

W którym walczono o zniesienie nomenklatury stanowisk, przynależnych tylko towarzyszom a zastąpiono ja specyficzną nomenklaturą stanowisk przynależnych kolesiom,

W którym walczono o wygnanie obcej armii tylko po to aby mogła  ja zastąpić inna obca armia, a ta  wcale nie ma na to ochoty,

W którym państwo uznane jako najbliższy przyjaciel odmawia bezwizowego wjazdu na swoje terytorium uzasadniając to nikomu nie zrozumiałymi kryteriami,

W którym racja stanu jest alienowanie i zniechęcanie do siebie sąsiadów i zdawanie się na pomoc kraju odległego o setki mil świetlnych,

W którym minister ujawnia tajnych agentów działających nie tylko na terenie kraju przez co naraża ich na niebezpieczeństwo i nigdy nie ponosi za to odpowiedzialności,

W którym wichrzyciel, który nigdy do niczego nie doszedł i nigdy niczego nie osiągnął, niezmiennie jest wybierany na posła,

W którym wszyscy bija się w piersi za zbrodnie popełnione na innym narodzie, a zbrodnie popełnione na jego narodzie uważane są za czystki etniczne,

W którym zniszczono wszystko po poprzednim systemie, nawet jeśli było dobre, kierując się zwykłą nienawiścią,

W którym rozkradziono majątek narodowy, sprzedając go byle jak, byle gdzie, byle komu, najlepiej znajomemu,

W którym na wszystko brakuje pieniędzy z wyjątkiem na parte, sejm, senat, ministerstwa oraz potrzeby rządzących.

Ktoś może mi zarzucić stronniczość. Ale to nieprawda. Ja widzę również olbrzymi rozwój miast, napływ gotówki, bogacenie się obywateli, coraz to wyższy standard życia wszystkich, pozytywy wynikające z przynależności do Unii Europejskiej. Trudno tego nie widzieć. Politycy jednak w swojej ślepej walce o władzę sami uwypuklają negatywy ponad pozytywy a to powoduje jak widzimy i oceniamy nasza rzeczywistość.