Dokąd idziesz piłko?

Nie jestem zagorzałym kibicem Legii, ale jestem kibicem piłki nożnej a ponieważ jestem Polakiem zawsze czuje się mocniej związany z naszymi drużynami klubowymi w rozgrywkach pucharowych. Nie mam zamiaru bronić Legii bo pomyłka ze wstawieniem nieuprawnionego zawodnika była ewidenta i jakakolwiek argumentacja tego faktu jest bezzasadna. Kara natomiast jaka została nałożona na drużynę graniczy z kompletnym brakiem zdrowego rozsądku. Argumentacja pana Infantino , sekretarza generalnego UEFA, że ukaranie Legii walkowerem było jedynym możliwym rozwiązaniem kompletnie do mnie nie dociera. Jeżeli tak, to jak to możliwe ze rok wcześniej w podobnej sytuacji nie przychylono się do wniosku Liteksu z Bułgarii, który udowodnił, ze w węgierskim Debreczynie grał nieuprawniony piłkarz w końcówce meczu. Wtedy argumentacja była inna i stwierdzono, ze zawodnik nie miał wpływu na końcowy wynik a mecz i awans Debreczynu już wcześniej był przesądzony. Nie inaczej było i w tej sytuacji. No więc jak to jest z tymi przepisami? Można je stosować według własnego widzi mi się czy tez nie? Hipokryzja w najwyższym wydaniu. Ukaranie to jedno, zmiana tego co widzieliśmy na boisku, gdzie mizerny Celtic był tylko tłem dla Legii to kompletny brak zdrowego rozsądku. Każdy przepis działa podobnie jak prawo i należy się do niego stosować. Przepisy winny i biorą pod uwagę ludzki błąd i dlatego Ci co podejmują ostateczną decyzję o zastosowaniu jakiegoś przepisu powinni to również wziąć pod uwagę. Wejście Bereszyńskiego, aczkolwiek karygodne, niczego nie zmieniło, Celtic był wyeliminowany, a wiec kara za to się należała ale dyskwalifikacja świadczy o kompletnym braku wyobraźni i braku zdrowego rozsądku. Przepis, który daje do tego prawo jest po prostu złym przepisem, albo nie byłby aż taki zły gdyby  ludzie, którzy go stosują umieli posługiwać się rozumem. Tak niestety nie było w tym przypadku. Sprzeczna z logiką decyzja wypatrzyła wynik spotkania premiując cwaniactwo nad tym co miało miejsce na boisku. Kiedy lata temu po raz pierwszy zawodnik drużyny przegrywającej wykopał piłkę na aut, bo na murawie leżał kontuzjowany zawodnik przeciwnej drużyny, okrzyknięto ten fakt zagraniem fair play roku. Dzisiaj zawodnicy padają pod byle pretekstem na murawę, szczególnie gdy ich drużyna prowadzi, aby uszczknąć parę minut i dowieźć wynik do końca. I tak coś dobrego i wzniosłego zaczęli wykorzystywać wszelkiej maści cwaniacy wykorzystując wzniosłą ideę do mało wzniosłych celów. Wciąż jednak obowiązuje niepisany przepis, ze jak ktoś leży, piłka idzie na aut żeby pomoc ‘’umierającemu’’ na boisku zawodnikowi. Bo to jest fair, tak postępują wszyscy w imię fair play. Czego to przytaczam? Powód bardzo prosty, czyż nie byłoby fair play gdyby wszystkie drużyny zbojkotowały bzdurną decyzję, niczym nie poparta w imię właśnie Fair Play? Zamiast udawać fair i popierać udającego cwaniaka na boisku pokazać panu Infantino, ze sport to wciąż sport a nie polityka. Tylko czy ktoś jeszcze gra fair tam gdzie są pieniądze. Nie jest zwolennikiem ani ligi mistrzów ani ligi Europy w takim wydaniu w jakim nam się aktualnie serwuje. Zmiany w zezwoleniach na grę w klubach krajowych takiej ilości obcokrajowców doprowadziły, ze rozgrywki stały się przewidywalne, Rządzą drużyny z nieograniczona gotówka. Już wkrótce obie ligi staną się wewnętrzną sprawa hiszpansko-wlosko-angielsko-niemiecką co tylko jeszcze bardziej pogłębi kluby innych krajów. Celtic nigdy nie był taki slaby, ale skoro nie może konkurować finansowo to wkrótce stanie się podrzędnym klubem. Już dzisiaj widać że holenderska klubowa piłka tez nie nadąża finansowo. Rozumie, że piłka to dzisiaj biznes, ale gdzie to wszystko zmierza. Kto będzie chciał oglądać wciąż te same drużyny od ćwierćfinałów w górę? Ci sami wygrywają i kasują główne nagrody a dysproporcje się tylko powiększają. Może dyskwalifikacja Legii była ukłonem w stronę zasłużonego Celtiku, który stacza się w zastraszającym tempie na dół. Ale czego  z tego powodu ma cierpieć Legia i polska piłka nożna?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hills and valleys of grassroot creativity

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

%d blogerów lubi to: