Obama, Korwin-Mikke i monarchia

No wreszcie przywódca przywódców dostrzegł nasze starania w  walce o jedynie słuszną demokrację amerykańską, tfu na psa urok, szeroko pojęta demokrację i zaszczycił nas swoją wizytą. Ile podło słów pod adresem naszego rządu, jaki to on przewidujący w walce z putinizmem, jaką to wielką rolę odgrywamy w pomocy Ukrainie w walce o tą demokrację. Poklepywania, wielkich słów podziwu nie było końca. Nasi dzielni politycy prężyli piersi no bo tyle pochwał od lidera wolnego świata to niewątpliwie nobilituje nasz kraj. Premier Donald Obywatelski stroszył sie jak paw a Jarosław Prawy i Sprawiedliwy z tej zazdrości aż wylądował w szpitalu. No szkoda tylko ze lider liderów wolnego świata nie pojechał, wzorem naszego śp. Prezydenta, bezpośrednio na Ukrainę. Mógłby tam z pierwszej ręki zobaczyć co się dzieje a nawet pojechać do Doniecka czy innego Charkowa i swoją obecnością podnieść na duchu waleczny naród ukraiński w walce o jedynie słuszny system. Chyba jednak obleciał go strach i wolał skończyć na Polsce. Dlaczego nie gdzieś indziej w Europie. Ano reszta Europy bardziej dba o swoje interesy z Rosją niż o demokracje na Ukrainie. Nam te straty w handlu pokryją obietnice pana prezydenta Obamy o dozbrojeniu Polski i pomocy finansowej w walce o szerzenie jedynie słusznej demokracji. Ja już nawet bym to wszystko zaakceptował, gdybyśmy chociaż wytargowali od naszego gościa stanowisko przewodniczącego komisji do spraw 11 września dla naszego inspektora Clouseau. Teorii spiskowych tam tyle, że mielibyśmy gościa z głowy na parę ładnych lat. A tu nic i znowu przyjdzie nam dokładać sie do tych jego komisji w kraju nad Wisła. Ale idzie ku lepszemu. Oto nasz rząd sprzedał znanemu krezusowi cześć udziałów w spółkach z udziałem skarbu państwa. I tak już wkrótce pan Jan wykupi całą Polskę, ogłosi sie królem Janem IV Bogatym, rozgoni cały ten sejm razem z senatem na cztery strony świata. Następnie ułoży sie z carem Włodzimierzem pobierze odpowiednia daninę od swoich poddanych a oni w zamian będą mogli sobie handlować z Rosja i kimkolwiek im tam przyjdzie do głowy bez ograniczeń i do woli. Oto ziści się marzenie pana Janusza Korwin-Mikkego będziemy mieli monarchie. A co z prostym ludem? A kto by sie tym przejmował.

Reklamy

A może by tak w piłkę ręczną

No i znowu rozpętała się burza w polskim parlamencie. Donald Obywatelski dokopał znowu Jarosławowi Prawemu-Sprawiedliwemu i wygrał w zabawie pod tytułem ‘’votum nieufności’’. Pomyślałem sobie, jakby tutaj wprowadzić jakiś element rywalizacji sportowej może wreszcie i ludziska mogliby mieć trochę radości patrząc jak nasze chłopaki rywalizują ze sobą na boisku. Czas jest dobry bo mamy mistrzostwa świata w piłce nożnej a zatem można by wykorzystać te sportowe nastroje w narodzie, tylko w co grac. Piłka nożna zdecydowanie odpada bo przecież Donald Obywatelski trenuje ten sport zapamiętale i szanse na wygranie z jego drużyną raczej marne. Chociaż ostatnio z tej drużyny wyleciało z hukiem wielu podstawowych zawodników to jednak wciąż ryzyko kompromitacji zbyt duże  żeby na to dał się namówić Jarosław, chociaż wydaje mi się, ze to błąd. Można by przecież metodą Suareza ugryźć kogoś, podłożyć nogę i wreszcie skopać się nawzajem do woli i upadłego. Nie to jednak nie chwyci bo zasadniczo tylko obywatele i prawi i sprawiedliwi mieliby wystarczająco długą ławkę rezerwowych. Może zatem koszykówka…też nie bardzo, słabe wyniki na arenie międzynarodowej to i wydźwięk społeczny byłby kiepski a wzrost prezesa….zdecydowanie odpada. Hokej to dwudziesta piąta liga światowa a Polska to mocarstwo też zatem odpada. Hola, hola piłka ręczna. Toż to idealna dyscyplina. Trzeba tylko siedmiu w polu plus bramkarz no i w niej ostatnio odnosimy sukcesy. Boisko o wiele mniejsze, można by śmiało sejm zaadoptować dla celów spotkań w szczypiorniaka. Można by turniej rozegrać bo przecież w każdej partii jest więcej niż siedmiu nawiedzonych. Już widzę oczami wyobraźni jak Zbigniew Solidarny walczy na kole z Jarosławem Razem-Polskim a przy okazji wymieniają się poglądami na temat ministerstwa sprawiedliwości.  W drugiej parze Leszek Stronnik Ludowy broni strzały z dystansu Janusza Twój-Rucha zastanawiając się kto z nich jest bardziej lewicowy. Janusz Nowa-Prawica warunkowo dopuszczony do turnieju, puszcza karnego rzucanego przez równie antyeuropejskiego Jarosława Prawego-Sprawiedliwego. Donald Obywatelski miał szczęście w losowaniu bo trafił na Janusza Zjednoczonego-Ludowca. Ten mu się podłożył wierząc w końcowe zwycięstwo swojego koalicjanta. W półfinale Leszek Stronnik – Ludowy okazał się za slaby kondycyjnie i odpadł z turnieju po porażce z Donaldem Obywatelskim a Jarosław Prawy-Sprawiedliwy, wykorzystując tajną wiedzę Antoniego Komisja-Smolenska na temat Zbigniewa Solidarnego poradził sobie z jego drużyną bez większych problemów. Wszystko to mamy na żywo w telewizji. Oglądalność sięga zenitu bo oto w wielkim finale zagrają przeciw sobie Donald Obywatelski przeciw Jarosławowi Parwemu-Sprawiedliwemu. Emocje też sięgają zenitu. Na bramkach stoją szefowie swoich ugrupowań żeby nie zrobić sobie krzywdy w polu. Walka na parkiecie przechodzi najśmielsze oczekiwania. Bramka za bramkę a wynik do końca sprawą otwartą. Bramkarze są niestety najsłabszymi zawodnikami swoich drużyn ale to było do przewidzenia. Walka w polu może naprawdę zaimponować. No przecież byłoby to naprawdę wspaniale widowisko i niech wreszcie wygra najlepszy. Ale, ale Bogdan Wenta został ostatnio eurodeputowanym jako stronnik Donalda Obywatelskiego. Nic zatem z tego nie będzie. A szkoda.