Polityka dobra fucha, kto chce niech posłucha

Tak bardzo chciałbym zostać politykiem

Ja przecież lubię leżeć bykiem

I wcale nie mam ochoty

Co dzień chodzić do roboty

A jak już pracuję

To się wszystko we mnie gotuje

Że ta moja płaca

Ledwie starcza na leczenie kaca

Niech więc ci co pracują

Mnie tutaj nie trują

Że tylko ciężką pracą

Ludzie się bogacą

Ja tam wolę do parlamentu

Albo lepiej do senackiego regimentu

Tam powołam komisję

Co to załatwia sprawy wszystkie

Dla wszystkich znajdę etaty

Najpierw dla żony, mamy i taty

Potem coś się wymyśli

Zależy co mi się przyśni

Mogę na ten przykład

Dać gdzieś, komuś jakiś wykład

Mnie nie chodzi o te pieniądze

Bo jak ja rządzę to już rządzę

I nie ma takich cudów

Zrobię wszystko dla mojego ludu

Ja ten kraj nareszcie zmienię

Przysięgam na moją ciocię Gienię

A jak coś mi nie wyjdzie

Ktokolwiek do mnie przyjdzie

to ma łatwo wykaże

Że to opozycja mnie karze

Głosujcie więc na mnie

Inaczej zginiemy marnie

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s