Parę słów na temat Ekwadoru

2013 312Ekwador jest położony na równiku. Stolicą Ekwadoru jest Quito. Sam równik przebiega na północ od stolicy i jest miejscem bardzo ważnym na mapie każdego turysty. Samo miejsce nie ma w sobie niczego nazbyt atrakcyjnego a dodatkowo sam równik przebiega w innym miejscu niż jest zaznaczony. Nie zmienia to faktu, ze miejsce przyciąga setki turystów. Ekwador dzieli się na prowincje a najwyższą władzę w państwie sprawuje prezydent. Aktualny prezydent Rafael Correa został wybrany na trzecią już kadencję. Językiem urzędowym jest hiszpański, większość Ekwadorczyków to chrześcijanie. Obowiązującą walutą jest dolar amerykański. Ekwador aktualnie nie posiada swojej waluty. Największym miastem Ekwadoru jest Guayaquil, miasto portowe położone nad Pacyfikiem. Andy, które przebiegają przez Ekwador, dzielą go na trzy charakterystyczne części: wybrzeże, góry oraz dżungla amazońska. W Ekwadorze mamy zasadniczo tylko dwie pory roku: suchą i deszczową. Na wybrzeżu i w dżungli z racji równikowego położenia zawsze jest ciepło lub nawet gorąco i duszno natomiast w górach jest o wiele chłodniej aczkolwiek temperatura w ciągu dnia przekracza przez większą część roku 20 stopni. Wybrzeże Ekwadoru zwłaszcza jego północna część jest narażona na rzadkie mniejsze lub większe trzęsienia ziemi. W Ekwadorze występuje wiele wulkanów. Większość z nich jest nieczynna ale są też wulkany czynne. Droga z Quito do Cuenci znana jest pod nazwą Alei Wulkanów. Leży na niej Cotopaxi najwyższy aktualnie czynny wulkan Ekwadoru. Miejsce to jest dostępne dla turystów a sam wulkan jest parkiem narodowym.
Ekwador słynie z ręcznej produkcji gitar klasycznych, wyrobów ze srebra oraz z kapelusza Panama, z którego produkcji słynie właśnie Cuenca. Ameryka Południowa miała i wciąż ma złą prasę jako region niestabilny politycznie. Dużo w tym niestety amerykańskiej propagandy. Amerykanie mieli tutaj za poprzedniego prezydenta bazę wojskową nad Pacyfikiem w Mancie. Kiedy jednak przyszło do wznowienia dzierżawy dla armii amerykańskiej aktualny prezydent Ekwadoru Rafael Correa wyraził zgodę pod warunkiem udostępnienia dla armii ekwadorskiej części wybrzeża amerykańskiego na Florydzie. Oczywiście spotkało się to z oburzeniem amerykańskiego establishmentu ale chcąc nie chcąc musieli się spakować i wyjechać z Ekwadoru. To się nazywa postawić się, co należało by polecić naszym sprawującym władzę. Niestety właśnie to powoduje złą prasę. Parę lat temu doszło do zamieszek w Quito, które były spowodowane przez służby mundurowe Ekwadoru. Prezydent chciał zmienić ich przywileje uważając, że są one nadmiernym obciążeniem dla budżetu państwa. Policja wyszła na ulice Quito. Doszło do starć i drobnych rozruchów. Internet amerykański i polski zresztą też wrzał od wiadomości, że Ekwador jest na krawędzi wojny domowej. Właśnie wtedy przebywaliśmy poza Ekwadorem i nie bardzo mogliśmy zweryfikować doniesienia internetowe. Po powrocie do Ekwadoru okazało się, że cała zawierucha trwała kilka dni i zasadniczo tylko w Quito miały miejsce zamieszki. W Cuence nawet policja była bierna. No cóż służby mundurowe to poniekąd aparat z którym musi liczyć się każdy rząd. Spróbujmy odebrać im ich przywileje w Polsce czy gdziekolwiek indziej na świecie i zobaczymy czy tak łatwo się na to zgodzą. Ale to już inna para kaloszy.

4 myśli na temat “Parę słów na temat Ekwadoru

Dodaj własny

  1. W Polsce ewentualnie wybuchnie epidemia grypy, na wieść o planowanych ograniczeniach przywilejów jakiejś grupy zawodowej. Nie mam nic przeciwko protestom, ale taka akurat forma nie bardzo mi się podoba. ZUS kontroluje ludzi będących na L4 ale w przypadku „nagłego zachorowania” określonej grupy nikt tego nie kontroluje.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kompletnie mnie zaskoczyłaś do artykułu sprzed tylu lat. Musiałem sobie go przypomnieć. Nie mogę się z Tobą nie zgodzić. Osobiście odebrałbym lekarzom przywilej wypisywania L4 bo jeśli coś było grubymi nićmi szyte to napewno ta fala zwolnień. Aparat przemocy ma jednak to do siebie, że władza go potrzebuje. Bez tego suweren mógłby się zdenerwować i pogonić niektórych.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

TAKI JEST ŚWIAT

życie to nie bajka

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

Katie's Planners

Tworzę piękne i minimalistyczne kalendarze, notesy, plenery cyfrowe oraz do druku, także autorskie narzędzia i szablony ułatwiające organizację i wcielanie planów w życie.

sudeckie klimaty

hills and valleys of grassroot creativity

UnstableTrip

Digital Nomad Travel Blog

%d blogerów lubi to: