Ekwador

2013-085.jpgJak już zaznaczyłem we wstępie jestem w trakcie przeprowadzki do Ekwadoru. Wszystko zaczęło się jakieś pięć lat temu.  Zdecydowaliśmy razem z żoną odwiedzić Amerykę Południową w poszukiwaniu miejsca gdzie moglibyśmy spędzić nasza emeryturę. Już wcześniej wiedzieliśmy, ze w Stanach będzie to raczej ciężka propozycja ze względu na rosnące koszty utrzymania. Przymierzaliśmy się oczywiście do Polski ale i tutaj koszty okazały się niezbyt zachęcające. Wybór padł na Ekwador. Co prawda braliśmy pod uwagę również Kostarykę i Panamę ale tam już amerykanie mocna zawyżyli ceny wiec następnym krajem na południe była Kolumbia. Tutaj z kolei zniechęcający był fakt istnienia karteli narkotykowych co oczywiście przekłada się na bezpieczeństwo. Idziemy zatem dalej na południe. Następny jest właśnie Ekwador. I tak wybór padł na to właśnie państwo. Dodatkowo jedna z naszych znajomych w Stanach jest żoną Ekwadorczyka, który miał tam wciąż rodzinę i zobowiązał się nam pomoc na początku. Tak wiec w sierpniu 2009 po raz pierwszy odwiedziliśmy Ekwador. Plan był prosty: zobaczyć jak najwięcej pod katem możliwości przeprowadzki. Ekwador dzieli się generalnie na trzy części: wybrzeże, góry oraz dżungla. Dżungla odpadła na samym początku. Pozostało wybrzeże oraz góry. Kierując się tym zdecydowaliśmy się obejrzeć Quito i okolice, Mantę, miasto lezące nad Pacyfikiem oraz jego okolice i Cuencę leżącą w Andach oraz jej okolice. Po nieco ponad dwutygodniowej wycieczce wybór padł na Cuencę. Cuenca to trzecie co do wielkości miasto Ekwadoru. Leży mniej więcej 2500 metrów nad poziomem morza i klimatycznie najbardziej nam odpowiadało. Ekwador dodatkowo zrobił na nas bardzo pozytywne wrażenie. Po powrocie do Stanów wiedzieliśmy na razie, ze Ekwador spełnił nasze oczekiwania. Należało teraz wszystko co widzieliśmy zweryfikować. Moja zona rzuciła się wir czytania wszelkiego rodzaju informacji na intrenecie na temat Ekwadoru. Pomocne tu okazały się szczególnie blogi prowadzone przez anglojęzycznych mieszkańców Ekwadoru. Coraz większa ilość informacji zdobytych ta droga utwierdziła nas w przekonaniu, ze nasz wybór ma sens. W ten oto sposób zapadła decyzja o przeprowadzce do Ekwadoru i do Cuenki. Następny krok to znalezienie nieruchomości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

NA SATURNIE

jestem na innej orbicie, a tu jest chaos

Pisane Kobiecą Duszą

Witryna Internetowa Pisana Kobiecą Duszą*** The website has a google translator

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis".

kosmiczne lata

papa was a rolling stone

Pielgrzymi

Z głową w chmurach po bezdrożach

Architektura doświadczeń

Proste doświadczenia i skomplikowana rzeczywistość

notatki na mankietach

mysli szybkie, mysli smiale, wszystkie mysli duze i male...

𝓛𝓾𝓼𝓽𝓻𝓸 𝓬𝓸𝓭𝔃𝓲𝓮𝓷𝓷𝓸ś𝓬𝓲 - 𝓴𝓪𝓵𝓲𝓷𝓪𝔁𝔂

𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝒷𝓎ł𝒶𝓂 𝐸𝓌ą 𝒯𝑜 𝓃𝒾𝑒 𝒿𝒶 𝓈𝓀𝓇𝒶𝒹ł𝒶𝓂 𝓃𝒾𝑒𝒷𝑜 𝒞𝒽𝑜𝒸𝒾𝒶ż 𝒹𝑜𝓈𝓎ć 𝓂𝒶𝓂 ł𝑒𝓏 𝑀𝑜𝒾𝒸𝒽 ł𝑒𝓏, 𝓉𝓎𝓁𝓊 ł𝑒𝓏 𝒥𝑒𝓈𝓉𝑒𝓂 𝓅𝑜 𝓉𝑜, 𝒷𝓎 𝓀𝑜𝒸𝒽𝒶ć 𝓂𝓃𝒾𝑒

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat

FacetKA

... bo ktoś musi nosić spodnie!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

rymki i nie tylko

Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Accordéon et dentelles au jardin

ou les tribulations d'Agathe Balboa de Kwacha

Bursztynka

Cała ja:)

Spisane na kolanie

We and nature

%d blogerów lubi to: