Polska

Jestem w Polsce od polowy marca i zapowiada się, ze będę tutaj jeszcze chwile. Jak długo, ciężko dzisiaj przewidzieć. Miałem i mam okazje spotkać się wreszcie z wieloma znajomymi, podzielić się swoimi spostrzeżeniami oraz powspominać stare czasy. Oczywiście nie ze wszystkim się zgadzamy, ale to chyba normalne. Szanujemy jednak swoje poglądy. Ostatnio właśnie rozmawialiśmy na temat festiwalu w Opolu. Dla mnie to pierwszy festiwal od pod 25 lat i byłem bardzo ciekawy jak on dzisiaj wygląda. Zbiegł się on z 25 rocznicy transformacji. Ja osobiście chciałem posłuchać dobrej muzyki i zobaczyć co nowego w polskiej piosence. Do niedzieli festiwal był interesujący. W niedziele niestety zbyt wiele propagandy. Ośmieszanie PRL-u, po za może „Je t’aime” z video clipami pokazującymi całujących się pierwszych sekretarzy, wcale nie było śmieszne. Prowadzący koncert używali sformułowania „straszne czasy” jak jakiejś mantry do pobudzenia wyobraźni. Nie chce i nie będę bronił PRL-u. System upadł bo nie zdał egzaminu. Smutne jest natomiast to, ze nie umiemy spojrzeć na niego z dystansu i z innej perspektywy. W moim odczuciu straszne to jest to co dzieje się w Syrii gdzie prezydent nie chce oddać władzy. Straszne to jest to, ze ludzi umierają z głodu w wielu państwach Afryki. Straszne wreszcie jest to co odkrył ostatnio szef amerykańskiej dyplomacji John Kerry, ze w Izraelu Palestyńczycy są traktowani jak obywatele drugiej kategorii. John Kerry powiedział, ze to jest najzwyklejszy apartheid czyli dyskryminacja rasowa. Czy PRL był aż tak straszny? Nie mam zamiaru go gloryfikować zwłaszcza, ze właśnie dlatego wyjechałem z Polski. Zachowajmy jednak jakiś umiar w ocenach. To jest, czy nam się to podoba czy nie, cześć naszej historii i należy ja zaakceptować bo ciągle plucie na ten okres nie wystawia nam najlepszego świadectwa. Polecam wszystkim obejrzenie filmu „Invicus” a w polskiej wersji „Niepokonany”. Jest to historia Nelsona Mandeli, który po dojściu do władzy nie tylko nie wygnał białych z Afryki Południowej a wręcz przeciwnie starał się znaleźć porozumienie. A łatwo nie było, bo większość czarnej ludności pamiętała zło jakie im zostało wyrządzone. Warto zobaczyć może wtedy zdamy sobie sprawę ze PRL w porównaniu z apartheidem to wcale nie aż tak straszna historia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Na skraju miasta

takie tam obserwacje

transcendentphoto.com

professional photography - going beyond ordinary limits

mamamyslicielkahome.wordpress.com/

O macierzyństwie. O książkach. O życiu.

Balladeer's Blog

Singing the praises of things that slip through the cultural cracks

Work and travel

My work and travel. Chcesz coś zmienić? Może zmień wszystko!

arek nowakowski

wordpress.com

The Biveros Effect

To Travel is to Live

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Śpiew ptaka

Życie tu i teraz jak śpiew ptaka, który śpiewa po prostu, zawsze.

Prefiero quedarme en casa

Un blog sobre lo que me gusta escribir

%d blogerów lubi to: